Widziałem
Nie trzeba być ofiarą wypadku. Czasem wystarczy go tylko zobaczyć, by prześladował on człowieka przez całe życie. Jak się uwolnić z tego koszmaru?

Gdy Karolina Mielniczak, 24-latka z Warszawy, widzi w lusterku samochodu szybko zbliżające się auto, nie słyszy swojego krzyku. Nie czuje, że się kuli albo sztywnieje. Jest tak, jakby jakiś automat przełączał Karolinę z tu i teraz do Karoliny sprzed ponad pół roku, zatrzymującej się na żółtym świetle na skrzyżowaniu na Wisłostradzie. Był ranek, prawie pusta droga. – Nagle w lusterku, znikąd, pojawiła się wielka biała plama – wspomina.

Życie po wypadku jakoś wróciło do normy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną