Palikot jak lustro w toalecie
Problem z Palikotem polega na tym, że on prawdopodobnie po prostu chce obrażać, dlatego trudno go bronić
Janusz Palikot to nie jest problem tylko Platformy Obywatelskiej. O politycznej prostytucji już wcześniej z trybuny sejmowej mówili także posłowie PiS. Padały inne, podobnie obraźliwe określenia, pojawiały się już wątki rodzinne czy osobiste. Polityków i komentatorów rozsierdziły akurat ostatnie wybryki Palikota, niemniej zdarzały się przecież w ciągu ostatnich lat pomówienia, niszczące ludzi insynuacje, niegodne ataki, przekroczenia uprawnień i moralnych zasad w sumie szkodliwsze i idące dalej niż w przypadku posła z Lublina, choć akurat nie zawierały tych konkretnych słów, które budzą dziś oburzenie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną