„Zakochany w Rzymie” Allena: nic nowego

Woody do wynajęcia
Po wyczerpującej przebieżce po kilku europejskich miastach Woody’emu Allenowi wyraźnie zaczyna brakować tchu. Jego najnowsza surrealistyczna produkcja „Zakochani w Rzymie” jest tylko zręcznym powtórzeniem ogranych tematów i odpoczynkiem przed kolejnym wyzwaniem.
Filmy Allena to zawsze świetna promocja dla danego regionu.
materiały prasowe

Filmy Allena to zawsze świetna promocja dla danego regionu.

Siódmy w tej dekadzie zrealizowany poza Stanami Zjednoczonymi film Allena sfinansowali Włosi. Pokłócony z amerykańskimi producentami reżyser odpłacił się nowym sponsorom lukrowaną pocztówką z walentynkowym zapewnieniem, że drugiego takiego miejsca nie ma na całym świecie. Rzym podobnie jak stolica Katalonii, Londyn, Paryż czy Wenecja (w musicalu „Wszyscy mówią kocham cię”) prezentuje się zjawiskowo, niczym z przewodnika dla bogatych japońskich turystów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną