Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Film

Lot 93

◊ ◊ ◊ ◊

Znany z antyamerykańskiej pasji Oliver Stone przygotował „WTC” – dramat o strażakach ratujących zasypanych nowojorczyków spod gruzów wież (o filmie pisał Tomasz Zalewski w POLITYCE 33). Natomiast pracujący od niedawna w Los Angeles Irlandczyk Paul Greengrass („Krwawa niedziela”) zajął się losami pasażerów Boeinga 707, mającego uderzyć w Biały Dom.

Drobiazgowa dokumentacja, jaką przeprowadził reżyser, i wybór niegwiazdorskiej obsady zaowocowały świetnym, zdumiewająco silnie odziałującym na emocje filmem „Lot 93”, który może uchodzić za pomnik wystawiony dzielności i ofiarności ludzi, którzy zginęli w katastrofie. Greengrass nie wpadł w pułapkę martyrologicznego kiczu, ominął rafy patriotycznego wyciskacza łez, poszedł drogą najprostszą – odtworzenia minuta po minucie wydarzeń na pokładzie samolotu mającego lecieć z Newark w stanie New Jersey do San Francisco, którego kurs po zabiciu pilota przez arabskich zamachowców został zmieniony.

Miejsce głębszej analizy wypadków z 11 września oraz szerszej panoramy społecznej zajęła szczegółowa obserwacja zachowań zwykłych, nieprzygotowanych na tragedię ludzi, którzy uświadamiając sobie grozę własnej sytuacji, reagują spontanicznym samobójczym buntem. Dramatyczne fakty są powszechnie znane z doniesień prasowych, licznych książek na ten temat – wiadomo, jak się to wszystko skończyło. I chociaż w filmie o żadnym zaskoczeniu nie może być mowy, to, co zostało w nim pokazane, budzi dreszcz przerażenia – nieporównywalny z żadnym innym doznaniem serwowanym ostatnio przez amerykańskie kino.

Ma rację reżyser twierdząc, że przedstawiając w tak surowy sposób heroizm załogi i czterdziestu pasażerów samolotu udało mu się uchwycić coś na kształt DNA naszych czasów.
  

Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną