Gry

Kraków z Orwella

Recenzja gry: „Observer”

Bloober Team&Techland / materiały prasowe
Kraków, rok 2084. W upadłym powojennym świecie V Rzeczpospolita jest mocarstwem – na miarę czasów. Czyli „mocarstwem” raczej, realną władzę mają bowiem nie rządy, lecz władające zaawansowanymi technologiami korporacje.

Nafaszerowani elektroniką ludzie – właściwie już cyborgi – postrzegają świat na dwóch planach: materialnym i cyfrowym. Jarzące się zimnym światłem hologramy i projekcje rozszerzonej rzeczywistości skontrastowane z obskurnymi, ciemnymi wnętrzami taniego hotelu, gdzie ma miejsce akcja, tworzą stylową cyberpunkową scenografię. Technologia pozwala także zaglądać do umysłów, z czego korzysta podczas śledztwa tytułowy Obserwator, detektyw obdarzony głosem przez Rutgera Hauera – nieprzypadkowe są więc skojarzenia z filmowym „Blade Runnerem”. Przy tym, co ujrzymy w cudzych głowach, cyberpunkowy Kraków roku 2084 (znacząca zbieżność dat z Orwellem) wyda się miły i przytulny niczym pluszowy miś. À propos misia – w grze występuje także Arkadiusz Jakubik. „Observer” przypomina poprzednią, także udaną grę krakowskiego studia Bloober Team, „Layers of Fear” – intrygującą narracyjnie, efektowną nowelę audiowizualną. To dobry azymut.

Observer, Bloober Team, Techland, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Polityka 34.2017 (3124) z dnia 22.08.2017; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Kraków z Orwella"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Prof. Leociak: Kościół jako instytucję należy odrzucić

To już nie są czasy zdobywania nowego świata i nawracania siłą wszystkich „dzikusów”, czy tego chcą, czy nie – mówi prof. Jacek Leociak z Instytutu Badań Literackich PAN, autor „Młynów Bożych” i wydanego właśnie „Wiecznego strapienia. O kłamstwie, historii i Kościele”.

Katarzyna Czarnecka
30.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną