Gry

Drewniana Lara

Recenzja gry: „Shadow of the Tomb Raider”

materiały prasowe
Może już czas, by Lara Croft znalazła swój koniec – definitywny – w jakimś przytulnym grobowcu?

Już z jednego ją wyciągnięto, obdarzając nowym życiem, w którym z sympatycznej idolki dorastających dziewcząt przeistoczyła się w krwawą maszynę śmierci, zabijającą niezliczonych przeciwników z taką brutalnością i nonszalancją, że nawet cezura „od lat 18” nie wydaje się wystarczającym ostrzeżeniem. Ta formuła też się już wyczerpuje. „Shadow of the Tomb Raider” to nużąca klisza. Dżungla, ukryte skarby Majów, obraźliwie proste łamigłówki, potężne magiczne artefakty i widmo zagłady świata, której Lara Croft próbuje zapobiec… A samą Larę et consortes cechuje charyzma drewnianego kołka.

Shadow of the Tomb Raider, Crystal Dynamics, Cenega, PlayStation 4, Windows, Xbox One

Polityka 44.2018 (3184) z dnia 29.10.2018; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Drewniana Lara"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną