Gry

Taktyka i humor

Recenzja gry: „Mutant Year Zero: Road to Eden”

materiały prasowe
Dobrze zaprojektowana rozgrywka i poczucie humoru norweskich projektantów gwarantują miłe chwile.

Kaczor i świnia. Najbardziej niebezpieczne, destrukcyjne połączenie talentu do wykańczania przeciwników z bezwzględnością, brutalnością i makiawelizmem. Przynajmniej w świecie turowych gier taktycznych. No, może ciut przesadziłem, jednak oba owe mutanty – bo mowa o dwóch postaciach, jeśli nie jest to jeszcze jasne – na polu walki doskonale współpracują ze sobą (i z innymi członkami drużyny, których z czasem skaperujemy). „Mutant Year Zero: Road to Eden” nie ma niestety rozmachu takich klasyków gatunku, jak „Jagged Alliance”, „X-COM” czy „Fallout Tactics”, ale dobrze zaprojektowana rozgrywka i poczucie humoru norweskich projektantów gwarantują miłe chwile.

Mutant Year Zero: Road to Eden, The Bearded Ladies, GOG.com, Windows, PlayStation 4, Xbox One

Polityka 21.2019 (3211) z dnia 21.05.2019; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Taktyka i humor"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Patrząc na Chiny

Im bliżej końca XX w., tym Chiny częściej przypominały się Zachodowi, Zachód ma jednak nieodmiennie kłopoty ze zrozumieniem Chińczyków. Jakie są te Chiny w oczach Zachodu?

Krzysztof Kardaszewicz
13.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną