Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Państwo pod kloszem

Recenzja książki: Stephen King, "Pod kopułą"

Obserwujemy pod lupą ciekawe okazy, a kto nas obserwuje?

W najnowszej powieści Stephen King zastosował zasadę Hitchcocka: najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. Małe amerykańskie miasteczko zostaje odcięte od świata niewidzialną barierą-kloszem. Mieszkańcy muszą przystosować się do nowej sytuacji. Są jak ryby w akwarium czy owady w laboratorium, zamknięte nie wiadomo przez kogo i w jakim celu. Władzę przejmuje radny, którzy otacza się miejscowymi łobuzami. W szeregi policji wchodzą teraz największe szumowiny. Klosz sprawia, że miasteczko staje się osobnym państwem z władcą absolutnym.

Samo rozstrzygnięcie nie jest w tej powieści najważniejsze (i odrobinę rozczarowuje), to co najlepsze zaś, to obraz amerykańskiej prowincji, która znalazła się w ekstremalnej sytuacji. Kinga interesuje zachowanie ludzi, pokazuje, jak łatwo nimi kierować i manipulować. Jak ulegają demagogii i zgadzają się na przemoc. Nikt nie może pomóc uwięzionym, choć reszta Ameryki patrzy.

Po ukazaniu się „Pod kopułą” recenzenci odetchnęli z ulgą: King wrócił wreszcie do formy. Cóż, wrócił już wcześniej, o czym świadczyły świetne zbiory opowiadań: „Wszystko jest względne” i „Po zachodzie słońca”. Teraz jednak okazuje się, że potrafi trzymać czytelnika w napięciu przez niemal tysiąc stron. Obserwujemy pod lupą ciekawe okazy, a kto nas obserwuje?

Stephen King, Pod kopułą, przeł. Agnieszka Barbara Ciepłowska, Tomasz Wilusz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010, s. 930

 

Polityka 12.2010 (2748) z dnia 20.03.2010; Kultura; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Państwo pod kloszem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną