Fragmenty książek

Czy rebe Rydzyk przystąpił do loży B’nai B’rith?

Ojciec Tadeusz Rydzyk Ojciec Tadeusz Rydzyk Michał Lepecki / Agencja Gazeta
Ojciec Dyrektor zachwyca się z anteny „multikulturowością Izraela”, która „jest piękna, wzbudza szacunek i powoduje wielkie ubogacenie” Skąd ten zwrot w jego działalności? – zastanawiają się autorzy książki „Imperator. Sekrety ojca Rydzyka”, której fragment publikujemy.
Okładka książki „Imperator. Sekrety ojca Rydzyka”mat. pr. Okładka książki „Imperator. Sekrety ojca Rydzyka”

Po 2015 roku w Radiu Maryja i TV Trwam już nie ma żadnych prelekcji na temat Holocaust Industry. Przeciwnie: toruńska telewizja retransmituje Dzień Judaizmu, a Ojciec Dyrektor zachwyca się z anteny „multikulturowością Izraela”, która „jest piękna, wzbudza szacunek i powoduje wielkie ubogacenie”. Kaplica Pamięci w przyziemiu toruńskiej świątyni to jedno, o Parku Pamięci jeszcze napiszemy.

Zwrot w kwestii żydowskiej nie odbywa się oczywiście bez trudów. Czy rebe Rydzyk przystąpił do loży B’nai B’rith? pyta prawicowy bloger „Gajowy Marucha”, przywołując najstarszą żydowską organizację samopomocową. Tym, co wywołało go do tablicy, było wystąpienie attaché kulturalnej ambasady Izraela na konsekracji kościoła NMPGNEiśJPII.

„Obserwując zaangażowanie [Rydzyka] w prożydowską (...) propagandę, uzasadnione jest twierdzenie, że został niezrzeszonym, lecz niezwykle aktywnym wolontariuszem tejże loży”.

Ban na tematykę żydowską

„Gajowego Maruchę” właściwie Mirosława Wiechowskiego starsi internauci znają jako lidera grupy dyskusyjnej Ciemnogród, która przeżyła szczyt popularności dwie dekady temu. Młodsi jako twórcę radykalnie prawicowej witryny Wirtualnapolonia.com. W realu to szwedzki emeryt o polskich korzeniach, znajomy niedoszłego prezydenta Stana Tymińskiego, głośnego niegdyś lidera Prawdziwych Polaków z „Solidarności” Zygmunta Wrzodaka oraz ultraprawicowego publicysty Radia Maryja, wspominanego już Michalkiewicza. Ten ostatni, autor książki „Studia nad żydofilią” i określenia „chwilowo nieczynny obóz zagłady w Oświęcimiu”, kiedyś tłumaczył na falach Torunia, że „Judejczykowie próbują wymusić na naszym rządzie zapłatę haraczu zwanego dla niepoznaki rewindykacjami, a stoi za tym Światowy Kongres Żydów główna firma koncernu Holocaust Industry”. Alarmował z anteny, że Polska jest upokarzana „rozdmuchiwaniem incydentu w Jedwabnem czy propagandowymi imprezami w Kielcach, w rocznice tak zwanego pogromu”. Informował o wrażych działaniach „środowiska »Wyborczej« będącego fragmentem lobby żydowskiego w Polsce”. Teraz Michalkiewicz ma całkowity zakaz szerzenia judeofobii w RM, więc wyżywa się na swoim wideoblogu.

Czytaj także: Fundacja o. Rydzyka podwoiła zyski

Bana na tematykę żydowską dostał od dyrektora też wymieniany już kilka razy Jerzy Robert Nowak zwany wciąż siłą bezwładu
„ideologiem Radia Maryja”. W kwietniu 2011 „Fakt” opisał jego spotkanie autorskie i przytoczył brawurowe cytaty w rodzaju: „w okresie okupacji najgroźniejsi dla Żydów byli właśnie Żydzi”, „Żydzi w II wojnie światowej wymordowali się sami”. Tego typu rewelacje Nowak może głosić na spotkaniach daleko od Torunia. W RM już takich rzeczy nie powie. I niejedyny „Gajowy Marucha” dostrzega tę zmianę. „Robercik”, komentator portalu Prawica.net (lokującego się tak jak Wirtualnapolonia daleko na prawo od konserwatywnego mainstreamu), ujmuje rzecz następująco: „Nie wiem jak państwo, ale ja od Rydzyka od dawna czuję niezbyt dobrą woń. [Oto] miejscowi kapłani przekabaceni przez globalistów, korzystając z autorytetu, jakim cieszą się wśród tubylców, przemycają im go głów obcą doktrynę”. „Kasandra”, inny komentator hulający w tym samym serwisie, pisze dosadniej i krócej: „Rydzyk śmierdzi czosnkiem”.

Radio Maryja ociepla stosunki z Izraelem

Transformację w Toruniu dostrzegają także „Wyborcza” i „Rzeczpospolita”. W „Wyborczej” z listopada 2017 Głuchowski stawia artykuł pod nieco przewrotnym tytułem: „Rydzyk, ty Żydzie! Jak Radio Maryja ociepla stosunki z Tel Awiwem”. W „Rzepie” Wiktor Ferfecki opisuje kolację szabatową, przy której jeszcze w listopadzie 2016 zasiedli obok siebie ambasadorka Izraela Anna Azari, wiceszef MSZ Jan Dziedziczak, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, ojciec Rydzyk i spec od międzynarodowego PR-u Jonny Daniels.

Nie wszyscy przy stole zastawionym świecami, chałkami i kieliszkami z winem ze Wzgórz Golan musieli wiedzieć a „Rz” o tym nie wspomniała że pani Azari i redemptorysta poznali się już wcześniej. Po raz pierwszy uścisnęli sobie dłonie we wrześniu w ambasadzie Izraela, do której Ojciec Dyrektor pojechał osobiście, aby podziękować za udział Anny Ben Ezra w majowych uroczystościach konsekracyjnych. Nawet kardynałowi z Watykanu, nuncjuszowi papieskiemu, ordynariuszowi toruńskiemu, nawet prezesowi PiS, nie mówiąc o premier Szydło, zakonnik tak nie podziękował.

Czytaj także: Szybkie kariery absolwentów uczelni o. Rydzyka

Rozmowa Rydzyk Azari w cztery oczy trwała godzinę. Redemptorysta wręczył ambasador album ze zdjęciami Kaplicy Pamięci. Biuro prasowe ambasady podało, że dyplomatka i duchowny dyskutowali o „najlepszych sposobach budowania dialogu polsko-żydowskiego”.

Później nastąpiła rewizyta. W październiku 2016 rzecznik ambasady Michał Sobelman przyjechał do Torunia na kongres naukowy, który zorganizowała Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Temat: „Śmierć za kromkę chleba. Przywracanie pamięci o zapomnianych bohaterach II wojny światowej. Pomoc Polaków w ratowaniu Żydów”.

Honorowym gościem spotkania była Chava Nissimov z Izraela, autorka książek o osobistym doświadczeniu wojny i cudownym ocaleniu od hitlerowskiej Zagłady. Wśród prelegentów znaleźli się między innymi: podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski, Beata Kempa, Jan Dziedziczak z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek, posłowie i samorządowcy oraz ksiądz Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Episkopatu.

Koegzystencja Polaków z Żydami

Współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów znany z krytycznego podejścia do dialogu między obiema nacjami, ksiądz profesor Waldemar Chrostowski, narysował perspektywę relacji w dziejach. Ubolewał nad tym, że wielowiekowa koegzystencja Polaków z Żydami jest przemilczana, a trwała ona przecież tak długo, jak długa jest historia Polski, czyli 1050 lat.

Nigdy nie było takiego okresu w historii, w którym nasz naród zabijał Żydów mówił wykładowca. I przytaczał słowa XVI-wiecznego talmudysty rebe Mojżesza Isserlesa: „Lepiej żyć o suchym chlebie, lecz w pokoju w Polsce, aniżeli pozostawać w lepszych warunkach w krajach bardziej niebezpiecznych”.

Czytaj także: Elity ze szkoły Ojca Dyrektora

Profesor Grzegorz Berendt z Uniwersytetu Gdańskiego przypomniał rodzinę Wołosiańskich z Drohobycza. Pomimo trudnych warunków egzystencjalnych dwa lata ukrywali Żydów w sumie ocalili 39 osób.

Ocalony Jakub Hertz Ginter z Izraela (obecnie kapłan katolicki ksiądz Grzegorz) wspominał z ekranu swoje własne ocalenie, które zawdzięcza polskim katolikom.

Cały kongres, o którym dużo można się było dowiedzieć z radia i telewizji toruńskiej, a który współfinansowało MSZ (sto tysięcy), był pierwszym, lecz nie jedynym przedsięwzięciem żydowskim. Wcześniej, bo w styczniu 2016, TV Trwam pokazała wystawę „Życie sztetla w sztuce Żydów polskich” oraz koncert inspirowany twórczością przedwojennego rzeszowskiego kompozytora Nachuma Sternheima. Wkrótce odbędą się nowe kongresy, sympozja, koncerty i zjazdy.

***

Proizraelska polityka dyrektora aktywuje nie tylko internetowych hejterów, ale i osoby gotowe na akcję bezpośrednią. W maju 2017 roku magister teologii Sławomir Dul z Tomaszowa Mazowieckiego, człowiek, który przedstawia się w sieci jako „aktywista antysystemowy”, przyjeżdża do Torunia z czymś w rodzaju stracha na wróble odzianego w zniszczony garnitur. Dul jest już znany ze spalenia kukły Jarosława Kaczyńskiego. Dokonał tego pod Sejmem w geście solidarności z Piotrem Rybakiem, który wcześniej dostał dziesięć miesięcy więzienia za spalenie we Wrocławiu kukły Żyda (jak twierdził: George’a Sorosa).

Pan Sławomir działa w stowarzyszeniach walczących o prawa ojców, a poza tym jest zdania, że Polska została sprzedana przy Okrągłym Stole Izraelowi. Teraz nie podoba mu się filosemicka polityka medialna ojca Tadeusza i będzie to spektakularnie wyrażał.

Przed siedzibą Radia Maryja przy Żwirki i Wigury mówi coś o izraelskiej okupacji, potem przyczepia portret zakonnika do łba pałuby i usiłuje podpalić całość. Ponieważ wcześniej zgłosił zamiar manifestowania, na miejscu jest radiowóz i straż pożarna, która gasi ogień w zarodku. Policja kieruje do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny grzywną za „nieostrożne obchodzenie się z ogniem”. Posłanka Sobecka domaga się zakwalifikowania czynu jako przestępstwa i wszczęcia śledztwa prokuratorskiego, ale toruńscy śledczy odrzucają jej wniosek. Pod koniec roku 2018 Sławomir Dul dostanie 300 złotych grzywny. Słysząc wyrok, zawoła do sędziego: To sprawa polityczna! Tutaj się chroni żydowski tyłek Rydzyka.

Fragment biografii Tadeusza Rydzyka z 2013 r., której wznowienie, uzupełnione o ostatnie sześć lat działalności Ojca Dyrektora, ukaże się 30 października.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama