Recenzja płyty: Czesław Śpiewa, "Songs for the Gatekeeper"

Jak Czesław śpiewał
Zaskakujący muzyczny background Mozila

Songs for the Gatekeeper” jest nową płytą Czesława Mozila (Czesław Śpiewa), tyle że... nagraną cztery lata temu z już nieistniejącym duńskim zespołem Tesco Value. Wcześniej z różnych powodów materiał nie mógł się ukazać, a szkoda, bo świetnie pokazuje dość zaskakujący muzyczny background Mozila.

Wizerunek Czesława jako estradowego naturszczyka kokietującego publikę ludową prostotą musi zostać skorygowany, bo na „Songs For The Gatekeeper” mamy do czynienia z artystycznym wyrafinowaniem, dystansem do formy i wyraźną tendencją do twórczych poszukiwań. Folku prawie tu nie ma (może poza piosenką „Proszę się nie bać”, jedyna zaśpiewana po polsku), jest za to dużo gatunkowej mieszanki, którą spaja pojemna formuła ballady.

No i wokal, bardzo dobry, kto wie, czy nie lepszy od tego z zeszłorocznego hitowego albumu „Debiut”.
 

Czesław Śpiewa, Songs for the Gatekeeper, Mystic Prod
 

  

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną