Recenzja serialu: „Pajęczyna”, reż. Łukasz Jaworski
Na razie sporo tu chaosu i chodzenia na narracyjne skróty.
Na razie sporo tu chaosu i chodzenia na narracyjne skróty.
Scenarzyści pod wodzą Łukasza Sychowicza wykonali dobrą robotę.
Zwyczajowa, podjazdowa wojna wszystkich ze wszystkimi zamienia się w otwartą batalię
Twórcy serialu w tekście pisanym przez Asimova blisko 80 lat temu, odnaleźli zwierciadło, w którym doskonale odbija się współczesny świat konfliktów klasowych, społecznego buntu, rywalizacji rozumu i wiary.
Tym, co przykuwa do ekranu jest tak dziś pożądana, ciepła jak koc albo kubek herbaty opowieść o ludziach, którzy dzięki wzajemnej trosce i wsparciu pokonują przeszkody i rozwijają skrzydła.
Perspektywa kończących się zapasów jedzenia zmusza część bohaterów do kolejnej niebezpiecznej misji.
Brak tu głębszych emocji, i wiarygodnych motywacji.
Początek sugeruje, że serial został napisany, wyreżyserowany i zagrany drukowanymi, pogrubionymi literami.
Specyficznie ogląda się te opowieści o amerykańskich zmaganiach z nieszczęściami, gdy ich kontekstem jest sytuacja w Afganistanie.
Pandemiczne lockdowny sprzyjały głębszemu wejrzeniu w związki z najbliższymi, część widzów pewnie odnajdzie się w emocjach i decyzjach bohaterów.
„Hit & Run” jest przeciętniakiem, którego w górę ciągną plenery Izraela skontrastowane z Nowym Jorkiem.
Obsadzie nie udało się wiarygodnie przedstawić swoich bohaterów, absurdalna fabuła okazała się poprzeczką zawieszoną zbyt wysoko.
Głównym problemem serialu jest telenowelowy rysunek i takaż wiarygodność bohaterów i całej akcji.
Nowy, zrealizowany z rozmachem kryminał retro Canal+ zanurza się we francuskiej historii, by opowiadać o teraźniejszości.
W centrum znów są kobiety, wnikliwie obserwowane w codziennym życiu.
Trzyodcinkowy serial Netflixa to kolejna w ostatnich latach próba opisania życia człowieka, który chciał zrewolucjonizować rynek motoryzacyjny.
W pierwszym, pandemicznie skróconym sezonie serial wyraźnie szuka swojego tonu i charakteru, na razie bez większego sukcesu.
Świat He-Mana bywał już reanimowany na potrzeby kina i telewizji, lecz nigdy w takim stylu.
Pięcioodcinkowy serial dokumentalny z niezwykle popularnego gatunku true crime, własna produkcja CBS Reality, oferuje widzom wycieczkę w mroczną przeszłość.
Akcja serii toczy się w 1536 r. i skupia na ostatnich miesiącach życia bohaterki.