Kolekcja zawirusowana
Masyw Kolekcjonerski. Bunkier Sztuki, Kraków, wystawa czynna do 22 lutego 2009 r.

Było do przewidzenia, że laureat Paszportu „Polityki” tak pochłonięty tropieniem materialnych śladów przeszłości musi w końcu zająć się także fenomenem kolekcjonerstwa. Jak to u Roberta Kuśmirowskiego zawsze bywa, także w Bunkrze Sztuki prawda (twórca wykorzystał autentyczne zbiory rodziny Sosenków) miesza się z fikcją (eksponaty-atrapy wykonane przez Kuśmirowskiego), a cała ekspozycja została zaaranżowana niezwykle starannie i z wyraźną tezą. Dwa piętra galerii zamieniły się w ogromną przestrzeń muzealno-magazynową.

Na początku widz trafia do – zdawałoby się normalnej – sali wystawowej, z klasycznie zaprezentowanymi zbiorami. Ale szlachetne kolekcjonerstwo z czasem zamienia się w absorbujące hobby, następnie w namiętność, a w końcu w szaleńczą obsesję posiadania. Zbiory stają się coraz bardziej dziwaczne, kolekcję atakują kolejne „wirusy”: brak zabezpieczeń, niewytłumaczalne zestawienia, nagromadzenie itd. W końcu przez absurdalny chaos docieramy do jądra kolekcji, które dla czytelników niech pozostaną zagadką. Po onirycznej wyprawie do pracowni szalonego naukowca dr. Verniera to kolejna praca Kuśmirowskiego, która budzi prawdziwy podziw precyzyjną aranżacją, niezwykłym nastrojem, pieczołowitością i rozmachem, oryginalnym zaproszeniem do kontemplowania pamiątek historii. Kuśmirowskiego wyprawy w przeszłość są fascynujące i – choć świadomi tego, jak nami manipuluje – ulegamy im bez oporu.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną