Ludzie i style

Jak opowiedzieć historię sztuki antywojennej i antyfaszystowskiej – wystawa protestujących obrazów

Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. fot. Kuba Mozolewski
„Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to wystawa, z której przesłaniem trudno się nie zgodzić – bez względu na to, po której stronie politycznej barykady odbiorca się pozycjonuje. Czy ten fakt miałby ułatwić stworzenie ekspozycji? Zdecydowanie nie. Historia faszyzmu jest bowiem bardzo bogata, dzieła sztuki antywojennej i antyfaszystowskiej – liczne, a odbiorcy często liczą też na zaskoczenia.

Oczywistością jest, że faszyzm to zło. Trudno, by ktokolwiek to kwestionował. To prawda niepodważalna. Jak zatem przedstawić taki temat w sztuce, na wystawie, żeby jednocześnie opowiedzieć o zjawisku, dawać do myślenia, ale i intrygować? Jak niejako zaskoczyć w niezaskakiwalnym? Zwłaszcza że poza zaskoczeniami odwiedzający wystawę oczekuje też z pewnością artystycznych evergreenów. Zadanie niewykonalne? Kuratorzy wystawy „Nigdy więcej. Sztuka przeciw wojnie i faszyzmowi w XX i XXI wieku” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie z pewnością podołali temu zadaniu.

Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.fot. Kuba MozolewskiWystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Sztuka, czyli protest

„Nigdy więcej” to wystawa, która została zorganizowana w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Poświęcona jest sztuce antywojennej i antyfaszystowskiej. Zarówno przez odwiedzających, jak i recenzentów chętnie nazywana bywa protestem. Warto jednak pamiętać także o jej historycznym i archiwistycznym charakterze, co podkreślają także twórcy ekspozycji. – „Nigdy więcej” to wystawa muzealna poważanie zajmująca się historią sztuki XX i XXI wieku pisaną przez pryzmat zaangażowania artystek i artystów w działania antywojenne – opowiada Sebastian Cichocki, kurator wystawy „Nigdy więcej. Sztuka przeciw wojnie i faszyzmowi w XX i XXI wieku”. – Niektórzy z nich trafili przez swoją sztukę do więzienia, byli cenzurowani, bici, wyszydzani. Maja Berezowska, autorka karykatur z Hitlerem opublikowanych w 1934 roku we francuskim magazynie „ICI Paris”, trafiła podczas wojny do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück – przypomina. – W naszych burzliwych czasach artyści uczestniczą w demonstracjach, blokadach, współtworzą ruchy społeczne. W nowojorskim muzeum Whitney artyści zrzeszeni w ruchu Occupy Museum wywiesili baner „Opór przeciwko faszyzmowi jest najlepszą sztuką”. W tym sensie można uznać naszą wystawę za protest: protest przeciwko historycznej amnezji, wyparciu konsekwencji brunatnienia Europy w latach 30. XX wieku, a także normalizacji aktów przemocy i języka nienawiści. Jest to wystawa protestujących obrazów – mówi Cichocki.

Wilhelm Sasnal, Nigdy więcej wojny, 2018, olej, płótno, 180 x 220 cm. Dzięki uprzejmości artysty.fot. Marek GardulskiWilhelm Sasnal, Nigdy więcej wojny, 2018, olej, płótno, 180 x 220 cm. Dzięki uprzejmości artysty.

„Nigdy więcej” jest zatem opowieścią, studium, manifestem i dramatyczną podróżą w przeszłość. Jednocześnie stawia wiele pytań, które odnoszą się do współczesności. O siłę i znaczenie faszyzmu dziś, o nasze lęki, ale i spokój, z którym często podchodzimy do zagadnień związanych z wojną, przemocą. Czy wreszcie o to, czy walka z neofaszyzmem, postfaszyzmem jest równoznaczna z walką z kapitalizmem. Zważywszy więc na kwestie, o których wystawa traktuje, ale i – przede wszystkim – na jej charakter, twórcy „Nigdy więcej” z olbrzymią starannością dobrali artystów, których prace prezentowane są w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Sztuka w trzech aktach

Wybór artystów odzwierciedla strukturę wystawy. Ta natomiast jest tryptykiem lat 30. oraz lat 50. XX wieku, a także czasów współczesnych. Otwiera go antywojenna ikona – „Guernica” Pabla Picassa z 1937 r. Ważnym elementem tej części jest również temat ruchów antyfaszystowskich przed wybuchem II wojny światowej. Druga część „Nigdy więcej” – z obrazującym ją „Arsenałem”, czyli Ogólnopolską Wystawą Młodej Plastyki „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi” w ramach V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów w 1955 roku – to czasy komunizmu w Polsce i głośno wykrzykiwane hasła antyfaszystowskie i pacyfistyczne. Na trzecim planie wystawy skonfrontujemy się natomiast ze współczesnością. Kurator wystawy Sebastian Cichocki przyznaje, że wybór fragmentów rzeczywistości, o których ma traktować „Nigdy więcej” nie był łatwy. – Trudno byłoby zamknąć w jednej ekspozycji całą złożoną i bogatą tradycję sztuki antywojennej i antyprzemocowej. Musieliśmy skupić się na trzech momentach. Pierwsze dwa rozdziały były dość oczywiste, ograniczała nas przede wszystkim dostępność tych cennych, muzealnych dzieł. Natomiast wybór artystów żyjących i tworzących jest bardziej subiektywny.

Władysław (Wolf) Sławny, Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów o Pokój i Przyjaźń, 1955, fotografia. Władysław Sławny/Forum. Dekoracje uliczne na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Kopia obrazu Guernica Pabla Picassa wykonana przez Wojciecha Fangora / Niepublikowana fotografia z serii do fotoreportażu Miasto nie do poznania, „Świat” 1955, nr 32 (14 sierpnia)Muzeum Sztuki Nowoczesnej w WarszawieWładysław (Wolf) Sławny, Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów o Pokój i Przyjaźń, 1955, fotografia. Władysław Sławny/Forum. Dekoracje uliczne na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Kopia obrazu Guernica Pabla Picassa wykonana przez Wojciecha Fangora / Niepublikowana fotografia z serii do fotoreportażu Miasto nie do poznania, „Świat” 1955, nr 32 (14 sierpnia)

Antywojenne oczywistości

Nasuwa się pytanie: kto jest niezbędny? Z pewnością trudno byłoby wyobrazić sobie ekspozycję o tematyce antyfaszystowskiej bez ikony sztuki antywojennej. Ważnym punktem „Nigdy więcej” jest więc oczywiście „Guernica” Pabla Picassa. Twórcy wystawy świetnie poradzili sobie z niemożnością pokazania oryginalnego dzieła. Mamy zatem zbiór fotografii prowadzących nas przez historię dzieła Picassa, przybliżających dylematy twórcze mieszające się z polityką. Prawie namacalnie obcujemy z fazami powstawania obrazu w pracowni przy rue des Grands-Augustins w Paryżu dzięki dokumentacji stworzonej przez Dorę Maar, ówczesną partnerkę Picassa, artystkę, fotografkę i antyfaszystowską aktywistkę. Jest oczywiście kopia dzieła Picassa. „Guernikę (kopię obrazu Pabla Picassa)” namalował w 1955 roku Wojciech Fangor – artysta, którego również nie mogło na wystawie zabraknąć.

Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.Muzeum Sztuki Nowoczesnej w WarszawieWystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

W zestawieniu antywojennych „dzieł niezbędnych” musiały znaleźć się także – wspomniane już – karykatury z Hitlerem (1934) autorstwa Mai Berezowskiej. Jednymi z tych „obowiązkowych”, a zarazem najważniejszych dzieł są także polityczne fotomontaże brytyjskiego artysty Johna Heartfielda (1891–1968). Jego antywojenne i antynazistowskie prace ukazywały się na okładkach czasopisma robotniczego „AIZ”. Warto wspomnieć choćby „Przepis Goebbelsa na brak artykułów spożywczych w Niemczech” (1935), który doskonale ilustruje oryginalny i dosadny styl Heartfielda. Artysta łączył ostrą satyrę polityczną z awangardowym eksperymentem formalnym.

Antyfaszyzm dziś

Tematem postfaszyzmu i antymilitaryzmu zajmuje się obecnie wiele artystek, artystów, kolektywów. Kuratorów antywojennej wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie interesowało przede wszystkim wybranie kilkunastu dzieł ikonicznych o dużej mocy rażenia. – Taką moc ma np. seria kolaży Marthy Rosler „Piękny dom” z przełomu lat 60. i 70. Kiedy pierwszy raz pokazywano ją w USA podczas wojny w Wietnamie, krytycy natychmiast okrzyknęli ją „amerykańską Guerniką” – opowiada Sebastian Cichocki, kurator „Nigdy więcej”.

Goshka Macuga, 'O naturze bestii', 2009. Dzięki uprzejmości M HKA/Muzeum Sztuki Współczesnej w Antwerpii © Collection M HKA, Antwerp.fot. Daniel Chrobak/Muzeum Sztuki Nowoczesnej w WarszawieGoshka Macuga, "O naturze bestii", 2009. Dzięki uprzejmości M HKA/Muzeum Sztuki Współczesnej w Antwerpii © Collection M HKA, Antwerp.

„Guernica” Picassa pojawia się również w pracy Goshki Macugi, Polki na stałe zamieszkałej w Wielkiej Brytanii. Górująca nad wystawą (również dosłownie) praca „O naturze bestii” (2009) robi wielkie wrażenie i niesie olbrzymi ładunek emocjonalny. Ten wielkoformatowy arras zwraca uwagę na to, jak łatwo przychodzi elitom przejęcie dzieła i wykorzystanie go do własnych celów – oraz zneutralizowanie jego politycznego przesłania.

W szerokim spektrum doświadczeń wizualnych odnajdziemy na „Nigdy więcej” również film międzynarodowego kolektywu Forensic Architecture. Zajmująca się m.in. badaniem przypadków naruszeń praw człowieka grupa przeprowadziła śledztwo, by zbadać sprawę zabójstwa Halita Yozgata. Było to jedno z kilku morderstw popełnionych na mieszkających w Niemczech imigrantach przez członków neonazistowskiej organizacji Nationalsozialistischer Untergrund.

Faszyzm jest wieczny?

Wystawa „Nigdy więcej” pokazuje pęknięcie w podejściu do faszyzmu. – Dla niektórych artystek i artystów są to rozważania dotyczące formacji historycznej, zjawiska unikalnego, związanego ze specyficznymi uwarunkowaniami społeczno-politycznymi Europy pierwszej połowy XX wieku – tłumaczy Sebastian Cichocki. – Dla współczesnych twórców bardziej przekonujące jest ujęcie, jakie zaproponował Umberto Eco – ur-faszyzmu, „wiecznego faszyzmu”, obecnego w naszych relacjach z innymi ludźmi, wpisanego w (zazwyczaj) męskie fantazje i pragnienia, wciąż powracającego demona, który stroi się we wciąż nowe kostiumy – dodaje kurator. Najważniejsze zdają się zatem pamięć o przeszłości i czujność w teraźniejszości.

Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.fot. Daniel Chrobak/Muzeum Sztuki Nowoczesnej w WarszawieWystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

O taką czujność zabiega również działająca od 1934 roku fundacja British Council, partner wystawy „Nigdy więcej” oraz konferencji o tej samej nazwie będącej jej częścią. W latach 30. organizacja zaczęła prowadzić działalność kulturalną i edukacyjną, by przeciwdziałać ruchom faszystowskim w Europie i tak jest do dziś. – Jesteśmy instytucją, której wszystkie działania opierają się na pięciu wartościach: szacunku dla wszystkich ludzi, integralności, wzajemności, kreatywności i profesjonalizmie – opowiada Ewa Ayton, Dyrektor Departamentu Kultury i Sztuki British Council w Polsce. – Wystawa „Nigdy więcej” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie wpisuje się w wartości, które nam przyświecają w realizacji naszego programu na całym świecie – dodaje.

Nigdy więcej. Sztuka przeciw wojnie i faszyzmowi w XX i XXI w., Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (Muzeum nad Wisłą), do 17 listopada

Konferencja „Nigdy więcej”, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (Muzeum na Pańskiej) 24–26 października

Materiał powstał przy współpracy z British Council w Polsce.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019
Reklama