Najdroższe zwierzęta świata!

Rękoskrzydłe - latające ssaki
Jakie zwierzę może być najcenniejsze? Lampart amurski? Tygrys syberyjski, orka albo humbak? Zapewne - ale są zwierzęta warte więcej. To rękoskrzydłe.
Nietoperz Tadarida brasiliensis z ćmą w pyszczku. Nietoperze są dlatego tak bardzo pożyteczne, że zjadają owady aktywne nocą, na które inne zwierzęta nie polują, ponieważ śpią.
Science/AAAS

Nietoperz Tadarida brasiliensis z ćmą w pyszczku. Nietoperze są dlatego tak bardzo pożyteczne, że zjadają owady aktywne nocą, na które inne zwierzęta nie polują, ponieważ śpią.

Kolonie owadożernych nietoperzy są największymi, po ludzkich, skupiskami ssaków na świecie. Obecnie zagrożone tajemniczą chorobą (white-nose syndrome) oraz wiatrakami elektrowni wiatrowych.
Merlin D. Tuttle, Bat Conservation International, www.batcon.org/materiały prasowe

Kolonie owadożernych nietoperzy są największymi, po ludzkich, skupiskami ssaków na świecie. Obecnie zagrożone tajemniczą chorobą (white-nose syndrome) oraz wiatrakami elektrowni wiatrowych.

Egipski nietoperz owocowy lądujący na jabłku. Potrafi emitować podwójne pulsy ultradźwięków. Po ich odebraniu zdobywa wiedzę nie tylko o lokalizacji, ale też wielkości celu, do którego się zbliża.
Yossi Yovel/Weizzmann Institute of Science

Egipski nietoperz owocowy lądujący na jabłku. Potrafi emitować podwójne pulsy ultradźwięków. Po ich odebraniu zdobywa wiedzę nie tylko o lokalizacji, ale też wielkości celu, do którego się zbliża.

Czyli inaczej – nietoperze. Wiadomo, że są to bardzo ciekawe, choć skryte zwierzęta. Teraz dowiadujemy się, że dla naszej cywilizacji są – dosłownie – bezcenne. Renomowane pismo Science poświęciło sporą część jednego z ostatnich numerów amerykańskim nietoperzom.

Autorzy opisali tajemniczą chorobę, która atakuje je w okresie hibernacji. To tzw. white nose syndrome (WNS), czyli syndrom białego nosa – rodzaj pleśniawki wywoływanej przez grzyb o łacińskiej nazwie Geomyces destructans, który infekuje pyski, uszy i skrzydła nietoperzy. Po raz pierwszy WNS zaatakował w styczniu 2006 roku. Pleśniawka ta wywołuje silne osłabienie organizmu podczas zimowego snu i w rezultacie dużą podatność na inne choroby. W Stanach już ponad milion nietoperzy zginęło zaatakowanych niebezpieczną grzybicą.

Drugim poważnym zagrożeniem są elektrownie wiatrowe. Tylko w środkowych stanach wybrzeża atlantyckiego w turbinach wiatrowych ginie rocznie od 33 to 111 tys. nietoperzy.

Mimo, że populacja nietoperzy w USA jest olbrzymia (niektóre tamtejsze kolonie liczą miliony osobników), to jednak autorzy artykułu sądzą, że zmniejszanie się ich liczebności z obu tych powodów ma wymierne skutki dla gospodarki.

O nietoperzach i pieniądzach

Naukowcy z Science uważają, że nietoperze są w Ameryce jednymi z najbardziej pożytecznych żyjących dziko zwierząt. Podjęli przy tym pionierską próbę wyceny finansowej całego gatunku, żyjącego na terenie USA. Oszacowano, że amerykańskie nietoperze owadożerne są warte od 3,7 miliarda do 53 miliardów (!) dolarów rocznie (przedział jest tak duży, ponieważ ustalenie dokładnej liczebności nietoperzy na danym terenie jest bardzo trudne, zważywszy ich skryty tryb życia oraz fakt, że są to stworzenia migrujące. W różnych latach ich liczebność może kształtować się bardzo różnie).

Zdaniem Science takie sumy trzeba by w Ameryce wydawać rok w rok, gdyby nietoperzy nie było. Głównie na walkę ze szkodnikami, a więc owadami atakującymi uprawy i lasy, czyli przede wszystkim na chemiczne środki ochrony roślin, które trzeba by - w zastępstwie nietoperzy - zastosować. Do tego doszłyby niebagatelne, choć trudne do oszacowania koszty strat środowiskowych powodowanych przez chemiczne środki.

Dlaczego właściwie nietoperze są tak cenne? Czy w zwalczaniu owadzich szkodników nie mogą ich wyręczyć inne zwierzęta, na przykład ptaki? Otóż nie. - Trzeba pamiętać – mówi dr Robert Mysłajek, ekolog zwierząt  i znawca nietoperzy ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” – że nietoperze są zwierzętami aktywnymi tylko nocą i polują na owady także aktywne tylko po zmierzchu, gdy ptaki już śpią. Jest wiele takich owadów, większość żeruje na roślinach. Na masową skalę mogą je trzebić tylko nietoperze.

Przyrodnicy amerykańscy szacują , że jedna kolonia 150 mroczków brunatnych (Eptesicus fuscus) żyjących w  Ameryce Północnej, pożera około 1,5 miliona owadów każdego roku. Inne dane mówią o tym, ze jeden nocek z gatunku Myotis lucifugus konsumuje w okresie swojej największej aktywności od 4 do 8 gramów owadów każdej nocy. Gdy te liczby zestawi sie z faktem, że w Ameryce żyją dziesiątki - jeśli nie setki - milionów nietoperzy, można szybko zrozumieć, dlaczego zwierzęta te są tak cenne.

Zrozumieli to dobrze także mieszkańcy terenów zalewowych w Polsce, na których po ustąpieniu powodzi pojawiły się natychmiast plagi komarów. Niektórzy mieszkańcy tych terenów zaczęli budować nawet specjalne skrzynki dla nietoperzy. Po to, by osiadły w sąsiedztwie i pomogły pozbyć się uciążliwego „towarzystwa”.

Niezastąpione latające ssaki

Potrafiący liczyć Amerykanie szybko podnieśli alarm. Nie tylko środowiska naukowe oraz ekologiczne, ale też ludzie biznesu, farmerzy, leśnicy mówią już głośno o natychmiastowej potrzebie ochrony tych zwierząt. Dla ekologii to też ważna chwila - po raz pierwszy dostrzeżono, że ochrona dzikich, ale pożytecznych gatunków, jest nie tylko kwestią typowo przyrodniczą, ale też gospodarczą, a wręcz biznesową.

A przecież pożytek z nietoperzy nie ogranicza się wyłącznie do likwidowania szkodników nocnych. W krajach stref ciepłych występują głównie nietoperze owocożerne, które jednocześnie przyczyniają się do zapylania roślin oraz przenoszenia ziaren w stopniu nie mniejszym niż owady i ptaki. Nietoperze – piszą autorzy artykułu „Economic Importance of Bats in America”,  – są jednymi z najbardziej niedocenionych, a jednocześnie  ekonomicznie najważniejszych zwierząt niedomowych. Ich ochrona wydaje się być niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania całych ekosystemów oraz po to, by uzyskiwać odpowiednie efekty ekonomiczne produkcji roślinnej.

Nasz polski nietoperz

Na szczęście polskie nietoperze mają się stosunkowo nieźle. Po pierwsze, wszystkie ich gatunki – a żyje ich u nas 25 – są ściśle chronione, co oznacza, że nie wolno nietoperzy zabijać pod groźbą prawa. Po drugie, nie są tak masowo, jak w USA czy innych krajach, zabijane przez łopaty wiatraków, ponieważ elektrowni wiatrowych prawie u nas nie ma.

Poza tym choroba WNS, chociaż pojawiła się także wśród nietoperzy europejskich, nie jest tu tak groźna jak w Ameryce. Nietoperze z Europy wydają się być bardziej na nią uodpornione. To wszystko sprawia, że na przykład w Polsce właśnie istnieje największy rezerwat nietoperzy w Europie – tzw. „Nietoperek”– mieszczący się w bunkrach, podziemiach i murach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień.

- Podobnie jak w innych miejscach – mówi dr Robert Mysłajek – także w Polsce bardzo trudno jest oszacować liczbę nietoperzy. Wiemy tylko z grubsza, ile tych zwierząt u nas hibernuje. Jest to kilkadziesiąt tysięcy.  Ale ile ich przebywa w okresie aktywności – na wiosnę sporo przylatuje z południa - tego nie wiemy.

Nie taki straszny  rękoskrzydły

Tak naprawdę sympatyczne - i przede wszytkim niezwykle pożyteczne - nietoperze mają jednak raczej złą opinię. Bierze się ona głównie z dawnych guseł i zabobonów. Jeszcze w XVII wieku palono na stosach kobiety, w których domach znaleziono nietoperze. Powszechnie uznawano je za pobratymców wampirów, stworzenia nieczyste lub z piekła rodem. Co prawda istnieją  nietoperze żywiące się krwią, ale są to tylko trzy gatunki, żyjące wyłącznie w Ameryce Południowej. W Europie nigdy nie występowały.

Jednak poza kulturą europejską nietoperze są bardziej cenione, w Azji na przykład nietoperz kojarzy się bardzo dobrze, a w Chinach jest nawet symbolem szczęścia.

Jak przekonują przyrodnicy, nietoperze - nie dość że tak ważne - są do tego zwierzętami miłymi, inteligentnymi, społecznymi, długowiecznymi i pozwalającymi się nawet oswoić. Wcale nie są ślepe. Mają dobrze rozwinięte wszystkie zmysły, także wzrok i węch. I oczywiście w stopniu nieosiągalnym dla innych zwierząt – słuch. Absolutnie wyjątkowe jest to, że poruszają się z niespotykaną zwinnością w zupełnych ciemnościach dzięki technice echolokacji. Również umiejętność zwisania na tylnych łapach bez najmniejszego wysiłku jest unikalna – pomaga im w tym specjalna blokada więzadeł, kości i pazurów. Niektóre nietoperze potrafią też zawisnąć w powietrzu jak śmigłowiec (w przyrodzie mogą to robić jeszcze tylko kolibry i owady).

Dziś wiemy więc, że zwierzęta te są nie tylko interesujące, ale że ich obecność pomaga ludziom, w stopniu, którego do niedawna nawet nie byliśmy w stanie ocenić. Być może zresztą, pora przyjrzeć się w podobny sposób innym gatunkom zwierząt żyjących dziko? Warto spróbować odpowiedzieć na pytanie: ile tak naprawdę są warte? Ile musielibyśmy płacić, gdyby ich nagle zabrakło?

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną