Roboty pomagają. Co będzie, gdy się zbuntują?

Śledzą, ścigają, zabijają
Coraz częściej strzegą nas roboty i sieci specjalistycznych czujników. Czy taka permanentna inwigilacja nie obróci się kiedyś przeciwko nam? Kto weźmie odpowiedzialność za atak zbuntowanych robotów?
Zdalnie sterowany pojazd PROTEUS przeznaczony do działań antyterrorystycznych i antykryzysowych.
materiały prasowe

Zdalnie sterowany pojazd PROTEUS przeznaczony do działań antyterrorystycznych i antykryzysowych.

Nad bezpieczeństwem Londynu czuwa ok. 7 tys. kamer – więcej niż gdziekolwiek indziej – które pomagają schwytać sprawców sześciu przestępstw dziennie. Prawie o połowę mniej kamer śledzi Warszawę, lecz wykrywalność za ich pomocą przestępstw kształtuje się podobnie. Nie ma znaczenia, że stolica uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych polskich miast – kamer wciąż przybywa. Ogrom spływających z nich danych do analizy wymaga inteligentnego systemu informacyjnego wspierającego obserwację.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną