NLC - obłoki z kosmosu

Duchy na niebie
Przypominają przezroczyste szaty unoszone wiatrem. Świecą nieziemskim blaskiem. Te srebrzyste obłoki są nadal jednym z najbardziej tajemniczych zjawisk przyrody.
Obłoków srebrzystych pojawia się coraz więcej. To efekt zmian klimatycznych zachodzących na Ziemi.
Martin Koitmäe/Wikipedia

Obłoków srebrzystych pojawia się coraz więcej. To efekt zmian klimatycznych zachodzących na Ziemi.

Mikroskopijne drobiny wody dobrze rozpraszają światło niebieskie, dlatego NLC świecą w barwach błękitu, cyjanu i srebra.
Andres Kuusk/Wikipedia

Mikroskopijne drobiny wody dobrze rozpraszają światło niebieskie, dlatego NLC świecą w barwach błękitu, cyjanu i srebra.

Mimo że srebrzyste obłoki (NLC – ang. Noctilucent Clouds) występują w górnych warstwach ziemskiej atmosfery, wciąż nie wiemy, czym dokładnie są. Po raz pierwszy zaobserwowano je dwa lata po wielkiej erupcji wulkanu Krakatau (27 sierpnia 1883 r.), który wyniósł w stratosferę gigantyczne ilości pyłów i gazów, a te rozproszyły się wokół ziemskiego globu, obejmując 70 proc. jego powierzchni. Spowodowało to serię niezwykłych zjawisk optycznych w atmosferze, widzianych na całym świecie przez kilka następnych lat (m.in. Słońce przybrało zabarwienie zieleni, Księżyc w pełni świecił zaś w kolorze niebieskawym). Bezpośrednio po erupcji Krakatau przez kilka tygodni nocne niebo nad Europą było tak jasne, że można było bez przeszkód czytać gazetę. Wielu ludzi śledziło naonczas te świetliste fenomeny, a wśród nich Niemiec – Thomas Backhouse. Pewnej nocy latem 1885 r. zauważył delikatne obłoki o włóknistej strukturze świecące fluorescencyjnym światłem nisko nad północnym widnokręgiem. Ówcześni uczeni od razu powiązali te obłoki z erupcją Krakatau; jednak wulkaniczny pył w końcu opadł, a tajemnicze „duchy na niebie” pojawiają się do dziś.

NLC unoszą się 80 km nad Ziemią – siedmiokrotnie wyżej niż chmury najwyższego piętra, cirrusy. Co ciekawe – świecące obłoki srebrzyste wyglądem bardzo je przypominają. Na tym podobieństwa się kończą, gdyż na tej wysokości panuje temperatura minus 125 st. C i jest 100 mln razy bardziej sucho niż na Saharze. Jak w takich warunkach mogą tworzyć się chmury? Jedni uczeni mówią, że źródeł zjawiska należy poszukiwać w przestrzeni kosmicznej, inni – iż fenomen ma związek z emisją gazów cieplarnianych, bo występuje od czasów rewolucji przemysłowej. Wciąż są też tacy, którzy nie wykluczają wulkanicznego pochodzenia NLC. W 2007 r. NASA umieściła na orbicie okołopolarnej satelitę AIM (ang. Aeronomy of Ice in the Mesosphere) z zadaniem wyjaśnienia zagadki obłoków srebrzystych.

***

Wyniki obserwacji coraz mocniej przekonują, że za powstawanie NLC odpowiedzialne są mikroskopijne cząstki pyłu kosmicznego pochodzące z rozpadu meteorytów. – W strukturze obłoków wykryliśmy cząsteczki, które określamy mianem dymu meteorytowego – mówi James Russell z Hampton University, konstruktor satelity AIM.

Nie od dziś wiadomo, że w wewnętrznym Układzie Słonecznym, obejmującym orbity od Merkurego do Marsa, krąży niepoliczalna ilość skalnych odłamków, będących pozostałością po narodzinach naszego systemu planetarnego. Wiele z nich ma rozmiary planetoid, jednak zdecydowana większość to drobiny kosmicznego piasku. Krążąca po swej orbicie Ziemia pochłania całą masę tych cząstek liczoną w setkach ton dziennie. Spalają się one w atmosferze w postaci rozbłyskujących meteorów zostawiających smugi zdezintegrowanej materii. Nieprzypadkowo więc strefa spalania meteorów (70–120 km nad Ziemią) pokrywa się z warstwą występowania obłoków srebrzystych.

– Średnio 3 proc. masy w każdym krysztale NLC pochodzi z meteorytów – podaje Mark Hervig, koordynator eksperymentu wykazującego związek NLC z materią kosmiczną. Ziarenka meteorytowego pyłu stanowią rodzaj zalążków kondensacji cząstek wody w obszarze styku ziemskiej atmosfery z kosmosem. Zgodnie z danymi satelity AIM, w warunkach bliskich próżni mogą powstawać kryształki lodu o rozmiarach zaledwie 20 nanometrów; dla porównania – zwyczajne, dzienne obłoki składają się z kryształków nawet 100 razy większych.

Mikroskopijne rozmiary cząsteczek NLC przynoszą odpowiedź na pytanie o ich niezwykły kolor i fluorescencyjną naturę. Otóż drobiny zawierające zestaloną wodę świetnie rozpraszają światło niebieskie – w przeciwieństwie do czerwonego. Kiedy więc promienie Słońca napotykają warstwę kosmicznych obłoków, odbite od nich światło trafia do naszych oczu w barwach błękitu, cyjanu i srebra.

Czytaj także

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną