Kryzysowy szczyt G20: bez rozstrzygnięć

Pogadali, wyjechali
W Cannes znacznie lepiej udają się festiwale filmowe niż szczyty najbogatszych państw świata.

Ostatni szczyt - tzw. grupy G20, najbardziej uprzemysłowionych państw świata - zakończony w piątek, wbrew zapewnieniom biorących w nim udział polityków, wydaje się totalną klapą. Poza garścią ogólników świat finansów nie dostał na nim nic, co odbudowałoby zaufanie do wypłacalności kilku państw eurolandu. A podsycane tydzień wcześniej, podczas szczytu UE w Brukseli, nadzieje na potrojenie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF), gwałtownie wyparowały. Na wieść o takich rezultatach dwudniowych obrad grupy G-20 giełdowe indeksy gwałtownie nie spadły, chyba tylko dlatego, że…  nie zdążyły z powodu weekendu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną