Infrastruktura w Polsce

Ruchem konika szachowego
Nowych dróg będzie niewiele, a zmodernizowanych linii kolejowych – jeszcze mniej. Przybędą za to aż trzy lotniska.
Wrocław Główny, najdroższa dworcowa modernizacja w Polsce (ponad 400 mln zł).
Wojciech Kryński/Forum

Wrocław Główny, najdroższa dworcowa modernizacja w Polsce (ponad 400 mln zł).

Polityka

Na torach.

Czeka nas niemal epokowe wydarzenie. Po raz pierwszy od 1987 r. PKP otworzą nową linię kolejową. (We wrześniu 2008 r. co prawda przybył w Polsce kawałek torów, ale to niemiecka spółka UBB wjechała do centrum Świnoujścia). Pociągami na trasie łączącej warszawskie lotnisko z pobliską magistralą pojedziemy najpóźniej na początku czerwca. O euforię jednak trudno: chodzi o zaledwie 1,8 km torów, a termin otwarcia tej linii przesuwano wielokrotnie. Najpierw o dwa lata spóźnił się czeski projektant, później prace budowlane zwolniły z powodu odkrycia pozostałości fortów i zanieczyszczenia obszaru robót ropą, a na koniec zmieniono lokalizację przepompowni.

Innych sukcesów na torach w najbliższych miesiącach nie będzie. Jest jedynie szansa na trochę szybszą jazdę niektórymi pociągami ekspresowymi Centralną Magistralą Kolejową z Warszawy do Krakowa i Katowic (do 200 km/h). Ale to, jak wszystko pójdzie dobrze, pod koniec roku. Podczas Euro 2012, aby uniknąć kompromitacji, kolejarze chcą wstrzymać wszystkie prace remontowe. Dzięki temu zdołają uruchomić dodatkowe pociągi.

Na dworcach.

Składy Pendolino wjadą do Polski dopiero w 2014 r. Na szczęście zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja na dworcach, gdzie prace udało się przyspieszyć. Przed Euro 2012 skończy się odświeżanie Warszawy Centralnej, gotowy będzie też dworzec Warszawa Wschodnia i przystanek Warszawa Stadion, ważny dla kibiców dojeżdżających na mecze pociągami. Odzyska swój blask Wrocław Główny, najdroższa dworcowa modernizacja w Polsce (ponad 400 mln zł). Wstęgi zostaną przecięte w Gdyni Głównej, na budowanym przez prywatnego inwestora Poznaniu Głównym i w nowej, podziemnej części dworca Kraków Główny.

Remonty zakończą się na wielu stacjach w mniejszych miejscowościach, m.in. w Elblągu, Malborku, Lesznie, Kutnie, Przemyślu i Zielonej Górze. Niestety, nie wiadomo, jak długo wytrzymają w dobrej formie. O ile te większe zarobią na siebie (na ogrzewanie, sprzątanie, monitorowanie) dzięki reklamom i wynajmowaniu powierzchni sklepom, to mniejsze miała ratować specjalna opłata pobierana od przewoźników. Nie udało się jej jednak przeforsować.

Na autostradach.

Najważniejszym polskim sukcesem na Euro 2012 miały być autostrady. Najpierw zakładano, że powstaną w całości A1, A2 i A4. Potem zaczęto stopniowo okrajać plany, w końcu karierę zrobiło pojęcie przejezdności, czyli otwarcia niepełnowartościowej drogi dla samochodów i kończenia pozostałych prac w następnych miesiącach. Właśnie przejezdna ma być w czerwcu A2 między Łodzią a Warszawą, jeśli firmom, które odziedziczyły rozgrzebane przez Chińczyków odcinki, uda się nadrobić opóźnienia. Tylko co dalej? Południowa obwodnica Warszawy od węzła Konotopa, gdzie skończy się autostrada, do ul. Puławskiej prawie na pewno na ME nie powstanie. Jeden ze scenariuszy awaryjnych to otwarcie jej pierwszego odcinka do Alei Jerozolimskich i uruchomienie kolejnych dopiero na jesieni.

Podobna walka z czasem będzie trwać na A1 między Toruniem a Łodzią. Tu również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obiecuje przejezdność na przełomie maja i czerwca. Przed Euro 2012 powinny także zostać otwarte fragmenty A1 na południu kraju – od granicy z Czechami do Świerklańca oraz między Maciejowem i Pyrzowicami.

Nie ma natomiast już żadnych szans na zrealizowanie trzeciego sztandarowego projektu, czyli całej autostrady A4 do granicy z Ukrainą. Prace między Krakowem a Korczową podzielono na wiele odcinków. Niektóre fragmenty mogą być gotowe już na wiosnę, inne zostaną ukończone jesienią lub dopiero w 2013 r. Kto wybiera się do wschodniego sąsiada podczas Euro 2012, niech nie spodziewa się niczego lepszego po drugiej stronie granicy; Ukraińcy nawet nie zaczęli prac nad autostradą.

Drogi ekspresowe.

Choć to one będą stanowiły większą część nowoczesnej sieci komunikacyjnej, ich budowa też idzie bardzo powoli. GDDKiA planuje oddać do użytku fragmenty S7 ze stolicy nad morze, między Pasłękiem i Miłomłynem oraz Olsztynkiem i Nidzicą. Zostaną ukończone prace na dwóch odcinkach S5 (na południe od Leszna i między Poznaniem a Gnieznem) oraz na części S8, przede wszystkim między Piotrkowem a Radziejowicami. (Ten przebudowany element gierkówki będzie najdłuższym fragmentem drogi ekspresowej oddanym do użytku w 2012 r.). Wynika z tego, że do Euro 2012 nie uda się uruchomić w pełni żadnej ekspresówki łączącej miasta goszczące turniej.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną