Kłopoty sieci marketów Bomi

Sieć 34 grosze
Upadek sieci marketów Bomi to efekt wielu błędów popełnionych przez menedżerów. Dziś ich sklepy chce przejąć konkurencyjna, większa i także polska sieć Piotr i Paweł. Nie byłby to wcale najgorszy scenariusz.
Hasło z billboardu Bomi - już nieaktualne.
Włodzimierz Wasyluk/Reporter

Hasło z billboardu Bomi - już nieaktualne.

W spółce wszystko jest w porządku, nasze zadłużenie jest bezpieczne. Ja nie sprzedaję akcji” – tak mówił jeszcze w listopadzie ówczesny prezes Grupy Bomi Marek Romanowski. W lutym prezesem już nie był, w połowie kwietnia sprzedał ponad 90 tys. akcji firmy, a parę dni później zrezygnował z zasiadania w zarządzie. Jak głosił lakoniczny komunikat: z powodów osobistych. W ubiegłym tygodniu Bomi złożyło wniosek o upadłość i próbuje zawrzeć układ z wierzycielami. Jest im winne łącznie 220 mln zł. Ugoda pozwoliłaby dalej funkcjonować tej marce na naszym rynku, choć na pewno w mniejszym niż dotąd zakresie i po sprzedaży niektórych części grupy.

Grupy, bo choć większość klientów kojarzy Bomi tylko z siecią delikatesów, ta firma przez ostatnie lata miała mocarstwowe ambicje. Spełnieniu marzeń miało służyć wejście na giełdę w 2007 r., dzięki któremu znana wcześniej głównie w Trójmieście sieć postanowiła nie tylko otwierać sklepy we wszystkich dużych miastach Polski, ale także stworzyć grupę kapitałową. Plany udało się w części zrealizować, bo dziś Bomi ma nie tylko blisko 30 delikatesów, ale też sklepy pod nazwą Rast w Olsztynie i Mrągowie, marki franczyzowe (czyli udzielane chętnym i spełniającym warunki sklepikarzom) eLDe, Livio i Sieć 34 oraz hurtownie Rabat Service (też złożyły odrębny wniosek o upadłość z możliwością układu), teraz oceniane jako najwartościowszy element grupy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną