Koniec PolskiegoBusa. Co to oznacza dla klientów?
Przejęcie marki PolskiegoBusa dla pasażerów nie powinno oznaczać dużych zmian. Ale są powody do niepokoju na rynku przewozów autokarowych.
Koniec Polskiego Busa
Jakub Porzycki/Forum

Koniec Polskiego Busa

Niemiecki FlixBus rozszerza współpracę z PolskimBusem i całkowicie przejmie tę markę. Będzie łatwiej i wygodniej podróżować po Europie, choć niepokoi bardzo silna pozycja konkurencyjna na skalę kontynentalną przewoźnika.

Największy w Polsce przewoźnik autokarowy, PolskiBus, i niemiecki FlixBus ogłosiły strategiczne partnerstwo. Popularna marka czerwonych autokarów zniknie z Polski do połowy przyszłego roku, choć firma nadal będzie istniała jako podwykonawca FlixBusa.

Transakcja nie jest niczym zaskakującym. Od maja 2016 roku obie firmy blisko współpracują w zakresie sprzedaży biletów. Na stronie PolskiegoBusa można kupić bilety na połączenia niemieckiej firmy po całej Europie i na odwrót, można bez problemu w ramach jednej rezerwacji wykupić miejsca w dwóch autokarach z przesiadką (najczęściej w Berlinie).

Pod względem trybu współpracy przewoźnicy zorganizowali się bardziej na wzór linii lotniczych niż np. kolei. Nic więc dziwnego, że FlixBus, podobnie jak niemiecka Lufthansa na rynku lotniczym, coraz bardziej dominuje w kontynentalnej Europie i zamierza włączyć w swoją działalność PolskiegoBusa, który zbudował podobnie silną pozycję w Polsce.

Jak rósł niemiecki monopolista

FlixBus stał się największym europejskim przewoźnikiem autokarowym w ciągu niecałych pięciu lat. Firma ruszyła jako GoBus wprawdzie już w 2011 roku, ale do 2013 roku była niewielkim start-upem obsługującym regionalne trasy w Niemczech. Ekspansję umożliwiła liberalizacja niemieckiego rynku autokarowego – w 2013 roku zniesiono zakaz świadczenia regularnych usług przewozowych na skalę krajową, który wcześniej gwarantował praktycznie monopol Deutsche Bahn (która również ma swoje autokary).

Od tego czasu FlixBus, oferujący znacznie tańsze bilety, komfortowe autokary z Wi-Fi i gwałtownie rosnącą siatkę połączeń, zdominował rynek. Po połączeniu z MeinFernbus i przejęciu Postbusa (wcześniej należącego do Deutsche Post) ma w Niemczech 90 proc. udziału rynkowego. Rozwija się też w Europie – w 2016 roku przejął kontynentalną część marki Megabus od firmy Stagecoach, a w 2017 roku przewoźnika Hellö od austriackich kolei.

Firma nie musi martwić się o kapitał, bo wspierają ją duże międzynarodowe fundusze, w tym kalifornijski Silver Lake, który inwestował też m.in. w Alibabę, Skype’a i Seagate Technology.

FlixBus obecnie przewozi 60 mln pasażerów rocznie i oferuje połączenia do niemal całej kontynentalnej Unii Europejskiej z wyjątkiem Grecji oraz południa Włoch i Hiszpanii. Działa jak tanie linie lotnicze – sprzedaje bilety prawie wyłącznie przez internet, kusząc bardzo atrakcyjnymi promocjami i oferując dodatkowe usługi (np. przekąski na pokładzie).

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj