Czy Bałtyk umiera?

Choroby morskie
Coś niedobrego dzieje się z Bałtykiem. Natura daje ludziom lekcję pokory. Nie wiadomo, ani kiedy, ani czym się to skończy.
Dorsz utracił pozycję jednego z najliczniejszych gatunków w bałtyckich wodach.
Taida Tarabula/Forum

Dorsz utracił pozycję jednego z najliczniejszych gatunków w bałtyckich wodach.

Rybacy mówią o katastrofie ekologicznej, o agonii Bałtyku. Najgłośniej ci przybrzeżni znad Zatoki Puckiej. Wyciągają puste sieci. Pozostałych uwiera brak dorsza, który pozwalał zarobić. Naukowcy protestują przeciw słowu „katastrofa”. W końcu żaden tankowiec się nie rozbił, nie skaził ropą Bałtyku i jego wybrzeży. Niektórzy mówią o „gwałtownym tąpnięciu”. Większość wybiera słowo „proces” albo „transformacja”. Jej skutki z perspektywy człowieka są niepożądane.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj