Rynek

Wyjazd dobrze zabezpieczony

Ubezpieczenia turystyczne można dziś bardzo elastycznie rozszerzać, dopasowując je do swoich potrzeb. Ubezpieczenia turystyczne można dziś bardzo elastycznie rozszerzać, dopasowując je do swoich potrzeb. AlexLMX / Getty Images
Zakup odpowiedniej polisy przed urlopem zapewni spokojny odpoczynek. Jeśli przydarzy się coś złego, będziemy mogli liczyć na szybką pomoc ubezpieczyciela.

Jedni starają się zaplanować swoje wakacje w najdrobniejszych szczegółach, dokładnie wybierając trasy przejazdu, noclegi i atrakcje, jakie chcą odwiedzić. Inni mają zupełnie przeciwną taktykę – ruszają w nieznane, decyzje podejmują spontanicznie i nie mają żadnego z góry ustalonego planu. Bez względu na to, jakim typem podróżników jesteśmy, nie możemy przewidzieć wszystkiego, co spotka nas na urlopie. Najczęściej jest on okresem beztroskiego relaksu, ale czasem zdarzają się okoliczności stresujące. Choroby, wypadki, naruszenie przepisów, klęski żywiołowe – we wszystkich takich sytuacjach ogromną pomocą jest dobrze dobrane ubezpieczenie turystyczne.

Najważniejszy jego cel to z pewnością pokrycie kosztów leczenia za granicą. A te potrafią być bardzo wysokie i sięgać w skrajnych przypadkach nawet kilkuset tysięcy złotych. Dlatego bardzo ważny jest zakup takiej polisy, która będzie miała odpowiednio wysoką sumę gwarancyjną, czyli limit odpowiedzialności ubezpieczyciela. Rzecznik finansowy radzi, aby ta kwota wynosiła minimum 10 tys. euro, a w przypadku państw takich jak Kanada czy Stany Zjednoczone, znanych z wyjątkowo kosztownej służby zdrowia, była nie mniejsza niż 20–30 tys. euro. Zawsze trzeba bowiem zakładać wariant pesymistyczny, w którym leczenie będzie dłuższe i bardziej skomplikowane.

Wybierając polisę, warto dokładnie sprawdzić, jakie usługi ubezpieczyciel oferuje w ramach kosztów leczenia. Renomowane towarzystwa zwrócą koszty nie tylko badań i zabiegów ambulatoryjnych, zakupu lekarstw czy transportu osoby ubezpieczonej między placówkami medycznymi, ale także wydatki na opiekę nad dziećmi i zwierzętami podczas hospitalizacji albo na zakwaterowanie osoby towarzyszącej podczas dłuższego pobytu w szpitalu.

Niektórzy rezygnują z polisy podczas wyjazdów do krajów Unii Europejskiej i przekonują, że wystarczy im tzw. EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, którą można uzyskać w placówkach Narodowego Funduszu Zdrowia. Prawdą jest, że warto mieć ze sobą EKUZ, ale wcale nie rozwiązuje ona wszystkich problemów. W ramach Unii zapewnia ona po prostu opiekę podobną do tej, na jaką mogą liczyć mieszkańcy danego kraju. Warto pamiętać, że wiele nawet podstawowych zabiegów w innych państwach europejskich jest przynajmniej częściowo odpłatnych. Poza tym EKUZ nie zapewni zwrotu kosztów transportu osoby chorej do Polski. Oznacza to, że polisa turystyczna ma sens również podczas wakacji na terenie Unii Europejskiej.

Dobre ubezpieczenie to jednak nie tylko zwrot kosztów leczenia, ale także pomoc towarzystwa w przypadku nieprzewidzianych okoliczności, jak epidemia, wojna, atak terrorystyczny, rewolucja czy katastrofa naturalna. Wybierając cel urlopu, sprawdzamy oczywiście poziom bezpieczeństwa w danym kraju, ale – podobnie jak z własnym stanem zdrowia – nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności. Jeśli zdarzy się coś niepokojącego, ubezpieczyciel zwróci koszty transportu do najbliższego bezpiecznego miejsca, a także wydatki poniesione na podróż powrotną do domu.

Ubezpieczenia turystyczne można dziś bardzo elastycznie rozszerzać, dopasowując je do swoich potrzeb. To opcja warta rozważenia na przykład dla osób lubiących mocne wrażenia, które planują podczas urlopu uprawiać sporty ekstremalne. Polisa może też objąć ubezpieczenie sprzętu sportowego i elektronicznego. Dla jadących na zagraniczny urlop swoim samochodem wygodna może być krótkoterminowa usługa Auto Assistance, dzięki której uzyskamy pomoc techniczną na terenie prawie całej Europy, a w razie poważniejszej awarii dostaniemy samochód zastępczy. W trasie będziemy mieć też stały dostęp do infolinii medycznej i informacji drogowej.

Niektóre towarzystwa oferują też dodatkową usługę nazywaną klauzulą alkoholową. Rozszerza ona zakres ubezpieczenia o sytuacje, w których na przykład złamiemy nogę, będąc pod wpływem alkoholu. Dotyczy to zarówno kosztów leczenia, jak i odszkodowania za poniesiony uszczerbek na zdrowiu. Taka dodatkowa klauzula zwiększa oczywiście wysokość składki, ale równocześnie pozwala bardziej bezstresowo korzystać z uroków wakacji. Warto jednak pamiętać, że nie dotyczy ona odpowiedzialności cywilnej. Jeśli zatem będąc pod wpływem alkoholu, spowodujemy na przykład wypadek samochodowy, polisa nie uwolni nas od konsekwencji szkód, jakie w ten sposób wyrządzimy innym. Nawet taka polisa nie pokryje też kosztów aktu wandalizmu, na przykład zniszczenia pokoju czy jego wyposażenia.

Często w gorączce przedwakacyjnych przygotowań po prostu zapominamy o ubezpieczeniu turystycznym. Jednak i na to jest rada. Na niektórych lotniskach spotkać można specjalne polisomaty, jeden z nich stoi na przykład na lotnisku w podwarszawskim Modlinie. Pozwalają one wykupić polisę tuż przed odlotem. Procedura zakupu jest bardzo prosta i intuicyjna dzięki pomocy specjalnego wirtualnego asystenta. A potem pozostaje nam już tylko odlot na zasłużony urlop.

Polityka 26.2019 (3216) z dnia 25.06.2019; Polisa na spokój; s. 47
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama