Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Rynek

Zielona gospodarka, czyli jak dokopać Putinowi i uratować świat

Bełchatów Bełchatów Materiał Partnera / mat. pr.
Odejście od paliw kopalnych z Rosji to dla Polski konieczność. Robiąc to, musimy jednak uważać, żeby nie popełniać starych błędów.

Transformacja energetyczna jak dotąd przebiegała w Polsce w leniwym tempie. Odkładanie decyzji na później było dominującym podejściem, przerywanym od czasu do czasu gaszeniem pożarów i niewielką ilością dobrych, ale punktowych decyzji – jak np. wsparcie dla prosumentów w kwestii OZE.

Z tego marazmu gwałtownie wybudziła nas rosyjska inwazja na Ukrainę. Import paliw kopalnych – gazu, ropy i węgla – posłużył jako paliwo dla zbrodniczego rosyjskiego reżimu. Od lat wiedzieliśmy o tym, że wspiera rosyjską machinę wojenną, nikt nie chciał jednak myśleć o konsekwencjach.

Długoletnia dywersyfikacja dostaw pozwoliła na relatywnie bezbolesne pozbycie się rosyjskiego gazu, ale ropa i węgiel są dużo trudniejsze i droższe do zastąpienia. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość systemu energetycznego Polski, który rządzący planowali oprzeć na gazie. Dzięki Baltic Pipe i terminalom LNG możemy pokryć obecne zapotrzebowanie na ten surowiec, ale Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. zakładała największą w Europie ekspansję wytwarzania energii z gazu. Tego planu bez gazu z Rosji nie uda się zrealizować.

Czarne złoto i krwawa ropa
Potrzebne są więc szybkie zmiany. Otwierają się dwie ścieżki, które możemy nazwać czarną i zieloną. Przedstawiciele władz wydają się skłaniać ku tej pierwszej. Zakłada ona tylko „deputinizację” – zmianę dostawców paliw kopalnych, ale utrzymanie ich zużycia na podobnym, lub nawet większym, poziomie niż dziś. Zamiast kupować węgiel z Rosji, będziemy go więc kupować z Australii. Ropę zaś zamiast od Putina kupimy od Saudyjczyków.

Konsekwencje tego podejścia są łatwe do przewidzenia. Cena węgla będzie rosła, windując tym samym ceny za energię elektryczną i wpędzając najuboższych w jeszcze większą biedę. Powietrze wciąż będzie ciężkie od dymu z domowych pieców i od spalin starych diesli kupowanych przez ludzi odciętych od komunikacji publicznej. Z kolei petrozłotówki zamiast finansować zbrodniczy reżim Putina, będą finansować niedemokratyczne reżimy – np. Arabii Saudyjskiej. Zamiast korzystać z unijnych funduszy na sprawiedliwą transformację, będziemy ją zwalczać, idąc w kontrze do naszych sąsiadów, którzy w coraz większym stopniu będą nas traktować jako węglowy skansen.

Zielona gospodarka jest możliwa
Jest też inna droga na odcięcie zasilania rosyjskiej machinie wojennej. Dekarbonizacja już dawno przestała być fanaberią zielonych aktywistów – to w XXI w. pragmatyczny wybór. Odnawialne źródła energii są dziś tańsze niż kiedykolwiek. Głęboka termomodernizacja budynków i instalacja efektywnych instalacji, takich jak pompy ciepła, pozwolą znacznie obniżyć zapotrzebowanie na energię. Elektryfikacja transportu i odbudowa transportu publicznego poprawią jakość powietrza i zmniejszą wykluczenie komunikacyjne. Z każdą z tych zmian powiązane są nowe miejsca pracy i perspektywy rozwoju gospodarczego.

Rozwiązań jest dużo, dużo więcej. Wydany 4 kwietnia raport IPCC, międzynarodowego zespołu naukowców od klimatu, to trzy tysiące stron gotowych recept na obniżanie emisji. Nie musimy czekać na przełom technologiczny, dostępne technologie już są. Dzięki unijnym funduszom i ciężkiej pracy Polek i Polaków przez ostatnie trzy dekady mamy również finansowanie. Jedyne, czego brakuje, to wola polityczna.

Zielona transformacja to skomplikowany i długi proces. Pewne rzeczy możemy jednak zrobić niemal od ręki. Na początek rządzący powinni odblokować rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Kolejny krok to zaakceptowanie warunków KE w celu odblokowania Krajowego Planu Odbudowy, a następnie rewizja tego planu, aby maksymalną ilość środków wykorzystać na inwestycje w zieloną transformację. Następnie należy stworzyć dedykowany fundusz, który kierowałby 100% z wpływów z unijnego systemu ETS na transformację energetyczną.

Realizując zieloną transformację, możemy nie tylko dołożyć cegiełkę do globalnego wysiłku zwalczania zmian klimatu. Możemy też sprawić, że Polska stanie się lepszym miejscem do życia. Miejscem z czystym powietrzem, tanią energią i dobrymi miejscami pracy. Możemy wreszcie uniezależnić się od niestabilnych dostaw surowców energetycznych i przestać finansować zbrodnicze reżimy. Aby tego dokonać, musimy zacząć już dziś.

Materiał przygotowany przez Instytut Zielonej Gospodarki

https://www.izg.org.pl/

.Materiał Partnera/mat. pr..

Polityka 20.2022 (3363) z dnia 10.05.2022; Rynek; s. 43
Reklama

Czytaj także

Rynek

Nowe szaty tyrana. Dlaczego Putin zaatakował i co go dziś przeraża?

Sergei Guriev, profesor ekonomii, były doradca prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i były główny ekonomista EBOiR, o tym, co może czekać Putina i Rosję pod jego dyktatorskimi rządami.

Jacek Żakowski
18.05.2022
Reklama