Syrop na nerwy
Po co nam rządowy plan stabilności, skoro gospodarka rozwija się w tempie 4,8 proc.?
Od minionej niedzieli Polska ma „rządowy plan stabilności i rozwoju”, a mówiąc po ludzku, antykryzysowy program na trudne czasy. Po co nam on, skoro gospodarka rozwija się ostatnio w tempie 4,8 proc., co stawia nas w rzędzie liderów Europy?

Otóż pewnie jednak się przyda, bo, jak powiada słusznie minister finansów, „nie jesteśmy wyspą”. Rząd, widząc co się święci, chce więc dorzucić trochę finansowego paliwa do pieca gospodarki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną