Z życia sfer

Książkowe zagranie
Po wyborach lewica ma poważny problem: co zrobić z Grzegorzem Napieralskim, który, jak się okazało, do kierowania nią się nie nadaje? Propozycje są rozmaite, a wszystkie sprowadzają się do tego, żeby polityk ten zniknął i żeby go nie było.

„Niech się elegancko spakuje i siądzie w drugim rzędzie” – proponuje w „Rzeczpospolitej” Włodzimierz Czarzasty, jego były doradca.

Rodzi się jednak pytanie, czy to nie za mała kara? Drugi rząd to wciąż niezbyt daleko od prezydium, z drugiego rzędu znany z wrednego charakteru Napieralski mógłby dogadywać, stroić miny, a może nawet próbować kierować partią przez podstawione osoby. Dlatego pojawiają się propozycje posadzenia Napieralskiego w dalszych rzędach, a najlepiej w oślej ławce, w której sadza się kiepskich i niezbyt lotnych uczniów.

Powodów skierowania przewodniczącego SLD na oślą ławkę jest kilka. Ujawnił je w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Aleksander Kwaśniewski, który przyznał otwarcie, że Napieralski potrzebuje roku albo dwóch, „żeby nauczyć się angielskiego i przeczytać książki, których nie miał okazji przeczytać”. Jeśli idzie o angielski, to Napieralski nie musiałby zaczynać nauki od podstaw, gdyż chodzą słuchy, że mówi on w tym języku, musi tylko doszlifować go na tyle, żeby inni go rozumieli. „Nie jest to angielski, z którym można występować na międzynarodowych konferencjach” – ocenia były prezydent, dając do zrozumienia, że angielski w wydaniu Napieralskiego wystarcza jedynie do występów na imprezach krajowych szczebla wojewódzkiego.

O tym, ile daje znajomość angielskiego na poziomie międzynarodowym, mógł się swego czasu przekonać Leszek Miller, który jako premier wziął serię lekcji za granicą, co na unijnych szczytach pozwoliło mu dogadać się na tyle, że Polskę przyjęto do UE. Jeśli idzie o książki, Kwaśniewski nie wymienia zestawu lektur dla Napieralskiego, sprawę tę poruszy zapewne dopiero podczas serii rozmów sondażowych z tymi liderami lewicy, którzy nieznane Napieralskiemu książki mają już przeczytane. Od decyzji, jakie podczas tych rozmów zapadną, zależy dalszy los przewodniczącego. Umieszczenie w zestawie pozycji obszernych i trudnych, w dodatku napisanych po angielsku, może oznaczać dla Napieralskiego konieczność wycofania się z aktywnej działalności partyjnej na wiele lat i w rezultacie przejęcie władzy w SLD przez ludzi, którzy kierowanie partią doskonale znają z książek.

Trzeba powiedzieć, że podsuwanie Napieralskiemu ciekawych i inspirujących lektur to gra ryzykowna. Nie można wykluczyć, że znany z pracowitości Napieralski, chcąc się zemścić, pozycje te przeczyta ze zrozumieniem, a zawartą w nich wiedzę wykorzysta. Co gorsza, kiedy już zacznie czytać, może również nabrać ochoty, żeby coś napisać, a to może oznaczać kolejny poważny problem dla lewicy.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj