Społeczeństwo

Depresja dopada dzieci

DEBATA: Dzieci pod zbyt wielką presją?

Według Ministerstwa Zdrowia co dziesiąty młody człowiek wymaga pomocy specjalisty od zdrowia psychicznego. Według Ministerstwa Zdrowia co dziesiąty młody człowiek wymaga pomocy specjalisty od zdrowia psychicznego. Antoine Juliette / BEW
Prawie milion uczniów potrzebuje pomocy psychologiczno-psychiatrycznej. Dzieci nie wytrzymują presji. Mają lęki, popadają w stany depresyjne. Coraz młodsi targną się na swoje życie. Czy to skutek uboczny świata, jaki im zafundowaliśmy?

Dzieci nie radzą sobie z emocjami, nastrojem, gubią się w tym, co jest normą, a co nie – pisze w najnowszej POLITYCE Joanna Cieśla. „W telewizji oglądają fajnych sławnych gejów, w domu słyszą pogardliwe komentarze o pedałach. Nie wiedzą, czy zabiegać o wykształcenie, które może okazać się bezwartościowe. O pieniądze, które przez jedną błędną decyzję można stracić. O popularność, która może stać się przekleństwem.(…) Mówią, że „dają radę” pod presją masowej kultury.

Narzucany przez nią optymizm, przekaz, że świat daje nieograniczone możliwości każdemu, kto chce po nie sięgnąć, przynosi taki skutek, że gdy młodym przytrafia się niepowodzenie, zwalają je na własne nieudacznictwo, nawet jeśli tak naprawdę przyczyny są od nich niezależne. Biorą na siebie zbyt trudne do udźwignięcia napięcia, płacąc za to depresją, zniechęceniem i autoagresją”.

Wśród najmłodszych przybywa samobójców. Według Ministerstwa Zdrowia co dziesiąty młody człowiek wymaga pomocy specjalisty od zdrowia psychicznego. Ale psychiatrów dziecięcych jest jak na lekarstwo – „pod względem ich liczby jesteśmy na przedostatnim miejscy na kontynencie, przed Albanią”.

Czy wina leży po stronie sytemu? Jak rodzice mogą uchronić swoje dzieci przed psycho-falą? Na co powinni zwrócić uwagę? – polecamy najnowszy numer POLITYKI. Od środy w kioskach, a od wtorku od godz. 20 w Polityce Cyfrowej.

Zapraszamy też Państwa do dyskusji na forum:

Czy presja wywierana na dzieci przez szkołę, otoczenie, rodzinę jest zbyt wielka? Czy wychowując „wrażliwców”, robimy dzieciom krzywdę, bo nie wytrzymują potem konfrontacji z brutalnym światem?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną