Z życia sfer

Męczenie samca
Spór wokół wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej to dla politycznego samca alfa Janusza Palikota ciężki cios.

Reputacja tego samca stanęła pod znakiem zapytania, gdy okazało się, że nie potrafi on pozbawić stanowiska kobiety, którą wcześniej sam na to stanowisko wysunął. Palikot pragnął dać stanowisko wicemarszałka innej kobiecie, ale Nowicka nie chciała go oddać, co zresztą utwierdziło Palikota w przekonaniu, że powierzenie jej tego stanowiska było błędem. „Wanda nas oszukała i okłamała” – pożalił się w mediach, udowadniając w ten sposób, że rola samca alfa trochę go przerosła.

Ta przykra sprawa pokazuje, jak trudno jest być w dzisiejszych czasach politycznym samcem alfa. Obserwacja niektórych samców prowadzi do przygnębiających wniosków. Gołym okiem widać, że samce te cechuje rosnąca nieporadność oraz brak zdolności uwodzenia i skutecznego zapładniania wyobraźni członków stada. Słabnie ich zniewalający magnetyzm. Podgryzani z różnych stron, tracą poparcie we własnych watahach, a tym samym wpływ na bieg wydarzeń. Efektem postępującego kryzysu jest poczucie wyobcowania i samotność, którą pogłębiają niepokojące informacje o rosnącym zaufaniu społeczeństwa do polityków, którzy samcami alfa nie są (według ostatnich sondaży prezydentowi Komorowskiemu ufa dziś już 74 Polaków na stu zapytanych).

Przypadek Wandy Nowickiej pokazuje, że szczególnie szkodliwy i destrukcyjny wpływ na działalność samców alfa mają kobiety, które zupełnie nie rozumieją obowiązujących w polityce zasad. W efekcie dochodzi do żenujących sytuacji, gdy kobieta, której da się jakieś stanowisko, nie chce tego stanowiska oddać, mimo że wcześniej obiecała, że odda. Co gorsza, kobietę, która wykłóca się i odmawia oddania nienależnego jej stanowiska, zaciekle wspierają media, twierdząc, że chodzi im o obronę godności kobiecej. Niestety, nikt przy tej okazji nie wspomina o obronie godności samca alfa.

Zdaniem niektórych komentatorów, dalsze osłabianie, a w konsekwencji wyginięcie żyjących w politycznej biosferze samców alfa może mieć skutki trudne do przewidzenia. Rzeczywistość nie znosi próżni, dlatego należy się spodziewać, że ich miejsce zajmą jakieś inne, wyżej rozwinięte organizmy, np. samice alfa. Panuje przekonanie, że w zasadzie nie byłoby to dla polityki złe, o ile samice te nie okażą się sukami alfa.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną