Erekcja jest darem bożym! Czyli kobiety rozmawiają o recepcie na viagrę

Erekcja jest darem bożym. Czyli kobiety rozmawiają o recepcie na viagrę
Satyryczna dyskusja obnaża absurdy ostatnich dyskusji o prawach kobiet.
Program satyryczny „Przy kawie, o sprawie”
mat. pr.

Program satyryczny „Przy kawie, o sprawie”

Czy viagra powinna być na receptę? O tym w programie „Przy kawie o sprawie” Agata Diduszko rozmawiała z ekspertkami: Agatą Szczęśniak, Elżbietą Korolczuk, Katarzyną Wężyk i Katarzyną Kądzielą. To kobieca wersja odcinka programu „Kawa na ławę” Bogdana Rymanowskiego, w którym siedmiu mężczyzn dyskutowało o aborcji. Dodajmy dla przyzwoitości – satyryczna wersja, obnażająca „argumenty”, których publicyści używają w debatach na temat praw kobiet.

Obawy o zdrowie seksualne Polaków podzieliła ekspertka dr Elżbieta Korolczuk: „Trzeba mężczyzn chronić przed viagrą. Jest to niezwykle silny lek, który powoduje szereg skutków ubocznych. Mamy też do czynienia z syndromem posterekcyjnym, którego efekty to smutek, zagubienie, poczucie braku sensu życia, ale też ciężkie depresje” – dodaje badaczka.

Na moralny i religijny aspekt debaty o viagrze zwracała też uwagę zaproszona do studia socjolożka i publicystka Agata Szczęśniak. „Erekcja jest darem bożym. Łaską Pańską. Tajemnicą małżeństwa, planem bożym i naturalnym. Stosowanie viagry po prostu przerywa boży plan. To jest wbrew naszej polskiej, katolickiej moralności. Ja bym się odwołała do słów papieża, naszego papieża, Jana Pawła II, który pisał, że »przymus pożądliwości jest przeciwieństwem wolności«. Viagra próbuje nas zmusić do McErekcji” – ostrzega publicystka.

„Nie chodzi o to, żeby chronić mężczyznę przed viagrą, lecz żeby chronić kobietę przed mężczyzną na viagrze” – dodaje publicystka i felietonistka Katarzyna Wężyk. „Badania pokazały, że mężczyzna nie jest istotą racjonalną. To jest kwestia hormonów, testosteronu, hormonu walki i pobudzenia seksualnego. Dlatego każdy mężczyzna nosi w spodniach narzędzie zbrodni. Viagra zmienia je po prostu z siekiery w karabin maszynowy”.

„Erekcja to nie tylko sprawa mężczyzny. To sprawa całej rodziny, a może nawet narodu. My to musimy wziąć pod uwagę – mówi Kądziela. – Rodzina jest najważniejsza. Płodzić, płodzić! Nie nastrój, nie uczucie. W końcu musimy sobie to powiedzieć z całą mocą. I ja jako polityczka muszę to powiedzieć: tu chodzi o los nas wszystkich, o los ojczyzny. Nas musi być dużo, coraz więcej” – przekonuje Kądziela.

Widzowie czekają teraz na kolejny odcinek. Temat: „zakaz męskiej masturbacji”.

Ten program to na szczęście tylko żart. W przeciwieństwie do tego:

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj