Jak w Polsce żyje sie mniejszościom, zwłaszcza Żydom?
81 proc. Żydów mieszkających w Polsce jest dumnych ze swojego pochodzenia, a ponad połowa deklaruje, że czuje się Polakiem lub polskim Żydem – to wnioski z raportu Fundacji Chai.
81 proc. Żydów mieszkających w Polsce jest dumnych ze swojego pochodzenia.
Fran Urbano/Flickr CC by 2.0

81 proc. Żydów mieszkających w Polsce jest dumnych ze swojego pochodzenia.

załączniki

Sytuacja mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych w wybranych państwach Unii Europejskiej ze szczególnym uwzględnieniem mniejszości żydowskiej

Sytuację mniejszości na Starym Kontynencie analizuje raport „Sytuacja mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych w wybranych państwach Unii Europejskiej ze szczególnym uwzględnieniem mniejszości żydowskiej”. Opracowanie przygotowano po to, by rozpoznać stan rzeczy w różnych krajach (Austria, Hiszpania, Słowacja, Węgry, Polska), ale i wskazać działania, które mogłyby zapobiec eskalacji zachowań antysemickich i ksenofobicznych.

Z przytoczonych tu badań Pew Research Center (2015) wynika, że w około dwóch trzecich europejskich państw różne grupy odwołujące się do nacjonalizmu i szowinizmu zwracają się – bezpośrednio lub pośrednio – przeciwko mniejszościom religijnym. Jest to znacznie częstsze w Europie (30 z 45 państw, ok. 67 proc.) niż w innych częściach świata (38 proc.). Różne środowiska, partie i organizacje posługują się retoryką antyislamską (nośną w dobie kryzysu imigracyjnego) i sięgają po hasła antysemickie.

Ile Polaka w Polaku, czyli mniejszości narodowe i etniczne w Polsce

W świetle prawa do mniejszości narodowych zalicza się białoruską, czeską, litewską, niemiecką, ormiańską, rosyjską, słowacką, ukraińską i żydowską. Do mniejszości etnicznych należą zaś karaimska, łemkowska, romska i tatarska. Niekoniecznie pokrywa się to z subiektywnym poczuciem narodowości czy przynależnością etniczną.

W ostatnim Narodowym Spisie Powszechnym (2011) narodowość polską wskazało 35 251 mln osób (91,6 proc.). Potem wskazywano śląską (809 tys.), kaszubską (228 tys.), niemiecką (109 tys.), ukraińską (48 tys.), białoruską (47 tys.), romską (16 tys.), rosyjską (13 tys.) i łemkowską (10 tys.).

W przeciwieństwie do spisów z lat poprzednich tym razem można było wskazać jednocześnie narodowość i przynależność do innego narodu lub wspólnoty etnicznej. Z możliwości tej skorzystało ok. 871 tys. osób. Większość (834 tys.) podała polską oraz inną tożsamość narodowo-etniczną. 554 tys. zadeklarowało narodowość wyłącznie niepolską (w większości śląską lub kaszubską).

Mniejszość żydowska w Polsce

Przed drugą wojną światową mniejszość żydowska w Polsce liczyła ok. 3,5 mln osób. Była największa w Europie i druga co do wielkości na świecie. Żydzi najliczniej skupili się w Warszawie (300 tys.). Czym się ta społeczność odznaczała? Była w dużej mierze ortodoksyjnie religijna, miała wysoki przyrost naturalny, a kobiety były rzadziej w porównaniu z chrześcijankami czynne zawodowo.

W raporcie przypomniano, że choć konflikty się zdarzały (wliczając pogromy tuż po odzyskaniu niepodległości i w latach 30., nieoficjalny numerus clausus dla Żydów w korporacjach zawodowych i na uczelniach, zamieszki na uniwersytetach itd.), to Polska stała się dla wielu przedstawicieli społeczności żydowskich drugą, a czasem pierwszą ojczyzną. „Tutaj przez wieki rozwijało się życie religijne, literatura, sztuka, język, tutaj powstawały szkoły i uczelnie. Tu wykuwały się idee i hasła, które potem dały początek nowoczesnej polityce żydowskiej. Polska wielu przedstawicielom tej społeczności zawdzięcza swój rozwój; oni Polsce – możliwości pracy czy swe sukcesy na niwie zawodowej, kulturalnej, gospodarczej” – czytamy.

W Zagładzie zginęło 85 proc. polskich Żydów. Większość ocalonych po drugiej wojnie światowej wyjechała – dobrowolnie, wskutek powojennych zamieszek, pogromów lub – jak w 1968 roku – pod naciskiem władz. W PRL istniało ściśle koncesjonowane i kontrolowane życie żydowskie. Ale po 1989 roku, zwłaszcza w ostatnich latach, „daje się zauważyć powolny renesans życia żydowskiego we współczesnej Polsce”.

W zależności od przyjętych kryteriów liczebność populacji żydowskiej w Polsce szacuje się na 5–20 tys. osób. Według oficjalnych danych ze spisu powszechnego (2011) w Polsce mieszka ponad 7 tys. osób deklarujących narodowość żydowską (w liczbie tej zawierają się także osoby wskazujące na podwójną tożsamość: polską i żydowską).

Czytaj także: Moda na żydowskość w Polsce

Antysemityzm w Polsce – jak poważny to problem?

Autorzy opracowania zauważają, że „antysemityzm nie stanowi poważnego problemu w dzisiejszej Polsce”, choć coraz częściej odbywają się manifestacje, na których podnosi się hasła antysemickie (jako przykład podano spalenie kukły Żyda na prawicowej manifestacji we Wrocławiu), przypadki dewastacji cmentarzy czy miejsc pamięci, graffiti. Podkreślono też, że choć „żadna partia polityczna nie głosi otwarcie haseł antysemickich, w wypowiedziach niektórych polityków, kapłanów i hierarchów Kościoła katolickiego pobrzmiewa niechęć do Żydów i silne nuty antysemickie”. Wypowiedzi otwarcie antysemickie zdarzają się zwłaszcza w katolickiej rozgłośni radiowej Radio Maryja, prawicowych stacjach telewizyjnych i prasie. Z drugiej strony Kościół katolicki organizuje Dni Judaizmu, a jego przedstawiciele biorą udział w dysputach ekumenicznych i prowadzą studia żydowskie.

Czytamy: „Antysemityzm w Polsce często bywa nazywany »antysemityzmem bez Żydów« i jest w tym wiele prawdy: hasła antysemickie bywają jednak wykorzystywane do ataku na wrogów politycznych prawicowych partii politycznych czy krytyce mediów uznanych przez prawicę za lewicowe i »nie-narodowe«”.

Poza tym coraz większym niepokojem napawa „fakt znajdowania się u steru władzy prawicowej i populistycznej partii Prawo i Sprawiedliwość, ograniczanie niezależności aparatu sądowniczego i najwyższych instytucji pilnujących porządku konstytucyjnego, wreszcie tolerowanie i wspieranie przez członków obozu rządzącego ultraprawicowych sił politycznych, nawiązujących w swej retoryce do zajadle antysemickich, paramilitarnych stowarzyszeń młodzieżowych i oddziałów wojskowych, które po zakończeniu drugiej wojny światowej, walcząc z władzą komunistyczną, nierzadko mordowały członków mniejszości narodowych, w tym żydowskiej”.

Antysemickie wypowiedzi członków partii rządzącej nie są piętnowane i są słabo nagłaśnianie w ogólnopolskich mediach publicznych. W raporcie przypomniano jednak spotkanie przedstawicieli środowiska żydowskiego z Jarosławem Kaczyńskim, co wywołało kontrowersje innych organizacji. „Jak się wydaje, mimo niefortunnych wypowiedzi niektórych polityków i antysemickich »wycieczek« niektórych środowisk sytuacja wspólnot żydowskich w Polsce nie jest zagrożona – czytamy. – Niepokojem jednak może napawać próba budowania nowej narracji historycznej i programy edukacji szkolnej, w której niewiele miejsca zamierza się poświęcić trudnym kwestiom wzajemnych relacji, zwłaszcza postawom Polaków w czasie Zagłady (więcej o heroicznej postawie ratujących Żydów, możliwie niewiele lub wcale o szmalcownikach wydających Żydów, grabieży mienia żydowskiego i członkach zbrojnego podziemia antykomunistycznego, którzy mordowali m.in. ocalałych)”.

Czytaj także: Antysemityzm nasz powszedni

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj