Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Rewelacje z walizeczki

Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza, a co najmniej jej emerytowany dyrektor Robert Gates, popadł już w takie samouwielbienie, iż w części przypisuje sobie obecność milionów Polaków na szlaku pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Gates w wywiadzie we włoskim filmie dokumentalnym: „Karol Wojtyła – człowiek, który zmienił historię” (opublikowanym także przez „La Repubblica”), powiedział, że władze PRL chciały utajnić termin i trasę pielgrzymki, aby na msze z papieżem przybyło jak najmniej wiernych. „Gdy dowiedzieliśmy się o tych zamiarach, stworzyliśmy nadajnik, mieszczący się w walizce, który w pewnym momencie nałożył się na fale Telewizji Polskiej i w ten sposób nadaliśmy trasę wizyty papieża” – wspomina b. szef CIA.

W stanie wojennym podziemna Solidarność niejeden raz nakładała własne audycje na radiowe i telewizyjne sygnały państwowych rozgłośni. Z enuncjacji Gatesa wynika, że wcześniej robili to nam Amerykanie, tyle że nikt tego w Polsce nie zauważył... Być może w 1979 r. staliśmy się obiektem manipulacji podobnej do tej, którą stosują specjaliści od reklamy, wykorzystujący moc sugestii podprogowej, aby z pominięciem świadomości manipulować naszą psychiką. Polakom być może CIA podprogowo podawała datę i trasę papieskiej pielgrzymki. Chociaż – jeśli to w ogóle prawda – zupełnie niepotrzebnie. O wizycie papieża informowali księża z ambon, Radio Wolna Europa i ówczesne media. „Polityka” informację o dacie wizyty i odwiedzinach Warszawy, Gniezna, Częstochowy i Krakowa podała w numerze 10 z 10 marca 1979 r. – trzy miesiące przed jej terminem! Być może to Gates stał się ofiarą jakichś manipulacji w świadomości. M.H.

Polityka 13.2006 (2548) z dnia 01.04.2006; Fusy plusy i minusy; s. 113
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną