Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Gumowe ucho Macierewicza

Liderzy PO i PiS nie chcą ze sobą rozmawiać i dziś wiemy już dlaczego.Jak donosi „Życie Warszawy”, chodzi o zwykły ludzki strach przedAntonim Macierewiczem, szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
W Sejmie mówi się, że po zweryfikowaniu WSI Macierewicz chce teraz zweryfikować wszystkie pozostałe instytucje. – Słyszałem, że zostały powołane zespoły do badania różnych spraw – zdradza reporterowi „Życia” Kazimierz Marcinkiewicz. W efekcie, informuje gazeta, politycy różnych opcji boją się ze sobą rozmawiać przez telefon, a nawet dyskutować w większych grupach, bo wiedzą, że mogą być przez Macierewicza podsłuchiwani. Mówi się, że Przemysław Gosiewski nie przedstawił Janowi Rokicie propozycji wejścia do rządu, gdyż bał się skorzystać z telefonu. Ze względu na ewentualny podsłuch w grę nie wchodziła także sejmowa restauracja, zaś zaproszenia do toalety Rokita nie przyjął, gdyż obawiał się szytej grubymi nićmi prowokacji. W końcu propozycja została przedstawiona za pomocą mediów, ale niejasno i między wierszami, bo przecież Macierewicz umie czytać i mógłby się czegoś domyślić. Nic dziwnego, że nie została przyjęta.

Według senatora Niesiołowskiego, strach w Sejmie nasila się, ponieważ „ludzie uważają Macierewicza za człowieka niepoczytalnego”. Takiego człowieka lepiej nie denerwować, dlatego w kontaktach politycznych wyczuwa się wielką ostrożność. – Każdą rozmowę prowadzę tak, jakby była nagrywana – ujawnia Marcinkiewicz. Wygląda na to, że aktywność szefa kontrwywiadu wojskowego kompletnie sparaliżowała także życie umysłowe w ramach koalicji. – Obserwuję ich i widzę, że oni boją się nawet siebie wzajemnie – zdradza „Życiu” jak zawsze bystry w takich sytuacjach Ryszard Kalisz.

Niektóre kluby podobno rozważają zbieranie się w ubikacjach, gdzie obradowałoby się przy drzwiach z konieczności zamkniętych. Rzecz jasna w takich warunkach trudno będzie o merytoryczne uzgodnienia. Zwłaszcza że jedynym dobrze słyszalnym odgłosem będzie odgłos wody spuszczanej w celu zagłuszania podsłuchów.
Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną