Strefa skażenia
Wchodzimy w gorący okres karnawałowy, tymczasem niektórym najbardziej bezkompromisowym balowiczom państwo rzuca kłody pod nogi, w wyniku czego tegoroczne balowanie może mieć dla nich gorzko-mdły smak, a do tego obrzydliwy zapach.

Oto niedawno „Gazeta Wyborcza” poinformowała o rozporządzeniu ministra finansów, w myśl którego spirytus etylowy do celów przemysłowych, służący do produkcji m.in. rozpałki do grilla i płynu do spryskiwaczy, będzie teraz podwójnie skażany. Sprawa natychmiast mocno odbiła się zapalonym konsumentom tych produktów nie tylko echem, pozostawiając u nich spory niesmak.

Nie oszukujmy się, rozporządzeniem tym władza po cichu przyznała się do tego, że dotychczasowa polityka ograniczania spożycia alkoholu, polegająca na zaledwie jednokrotnym skażeniu spirytusu etylowego, używanego do produkcji rozpałki oraz płynu do spryskiwaczy, nie dała oczekiwanych rezultatów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną