Sport

TVP przywraca Babiarza. Do pracy przy igrzyskach wróci już w piątek

4 minuty czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Przemysław Babiarz Przemysław Babiarz mat.pr. / Forum
Decyzję o przywróceniu Przemysława Babiarza do pracy podjęli po rozmowie z nim dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut i szef TVP Sport Jakub Kwiatkowski.

Sprawą odsunięcia Przemysława Babiarza od komentowania Igrzysk Olimpijskich w Paryżu polska opinia publiczna żyła od kilku dni. Dziś TVP wydała „ostateczny” komunikat i przywróciła reportera do pracy. Decyzja zapadła po spotkaniu Babiarza z dyrektorem generalnym TVP Tomaszem Sygutem i szefem TVP Sport Jakubem Kwiatkowskim.

W komunikacie czytamy: „Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie dyrektora generalnego Telewizji Polskiej Tomasza Syguta oraz dyrektora TVP Sport Jakuba Kwiatkowskiego z Przemysławem Babiarzem. W wyniku przeprowadzonych rozmów, na wniosek dyrektora TVP Sport, Tomasz Sygut cofnął zawieszenie komentatora w relacjonowaniu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Strony wspólnie ustaliły, że fundamentalną regułą obiektywizmu i etyki dziennikarskiej jest oddzielenie informacji od subiektywnego komentarza. Obowiązuje to każdego reportera, prezentera czy komentatora”.

Przemysław Babiarz już w piątek znów chwyci za mikrofon – skomentuje rozgrywki lekkoatletyczne.

Do sprawy odniósł się nawet premier Donald Tusk. „W sumie nie wiadomo, co było głupsze: komentarz pana Babiarza czy decyzja jego przełożonych. W obu przypadkach olimpijski poziom” – napisał w środę 31 lipca na portalu X (daw. Twitter).

Babiarz komentuje „Imagine”

Decyzję o odsunięciu Przemysława Babiarza od komentowania olimpiady w Paryżu TVP podjęła w sobotę, dzień po inauguracji francuskich rozgrywek. Gdy nad Sekwaną rozbrzmiała piosenka Johna Lennona „Imagine”, znany komentator tak odniósł się do jej przesłania: „Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety”. Słowa Babiarza odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych.

„Informujemy, że po wczorajszych skandalicznych słowach Przemysława Babiarza został on zawieszony w obowiązkach służbowych i nie będzie komentował zmagań podczas igrzysk olimpijskich” – poinformowała w sobotę TVP. „Wzajemne zrozumienie, tolerancja, pojednanie – to nie tylko podstawowe idee olimpijskie, to także fundament standardów, którymi kieruje się nowa Telewizja Polska. Nie ma zgody na ich łamanie”, napisano w komunikacie. Babiarza wzięli w obronę m.in. politycy prawicy, oskarżając władze telewizji o cenzurę. „Widzę, że zapanowała u nas jakaś nowość, że nie można interpretować twórczości artystycznej” – stwierdził prezydent Andrzej Duda.

Babiarz komentował ceremonię otwarcia olimpiady na antenie TVP1 i TVP Sport wspólnie z Jarosławem Idzim.

Czytaj też: Paryż–Warszawa, wspólna sprawa. Igrzyska budzą wielkie kontrowersje

Igrzyska Olimpijskie w Paryżu 2024

Ceremonia otwarcia paryskiej olimpiady wyróżniała się pod wieloma względami (innymi niż polski skandal z Przemysławem Babiarzem w roli głównej). Po raz pierwszy w historii odbyła się poza stadionem, a co jeszcze bardziej oryginalne – parada drużyn narodowych spłynęła rzeką na barkach. Sama oprawa zebrała entuzjastyczne recenzje na świecie, uświetniły ją spektakularne pokazy artystyczne: taneczne, świetlne, akrobatyczne, a także występ wielu gwiazd, w tym Lady Gagi i – niewystępującej od lat z powodów zdrowotnych – Céline Dion. Nie przeszkodził nawet uporczywy deszcz.

Utwór Lennona, uznawany za hymn na cześć pokoju, odśpiewała z dryfującej po Sekwanie tratwy Juliette Armanet, akompaniował jej Sofiane Pamart. Zachwycił i piękny wokal, i... płonący fortepian.

Nie zabrakło też polskiego akcentu – w jednej z inscenizacji wystąpił kontratenor Jakub Józef Orliński, który nie tylko wykonał arię z opery „Zamorskie zaloty” Jean-Philippe′a Rameau, ale i zaprezentował swoje breakdance′owe umiejętności. Całość zwieńczył występ Dion, która – gdy płonący olimpijski znicz za sprawą balonu uniósł się nad miastem – z platformy wieży Eiffla brawurowo odśpiewała „Hymne a L’Amour”.

W igrzyskach bierze udział blisko 10,5 tys. zawodników z 205 krajów i z drużyny uchodźców. Walczą o 329 kompletów medali w 32 dyscyplinach. Polskę reprezentuje 210 sportowców. Znicz olimpijski zgaśnie 11 sierpnia.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski
29.03.2025
Reklama