Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Świat

Jest opinia rzecznika generalnego TSUE: skargi Polski i Węgier bez szans

Siedziba TSUE w Luksemburgu Siedziba TSUE w Luksemburgu Transparency International EU Office / Flickr CC by 2.0
Zasada „pieniądze za praworządność” jest zgodna z traktatami – uznał dziś rzecznik generalny TSUE Manuel Campos Sánchez-Bordona. Odrzucił wszystkie argumenty władz Polski i Węgier. Wyrok TSUE jest spodziewany w pierwszym kwartale 2022 r.

To zła wiadomość dla oskarżanych o łamanie praworządności władz w Warszawie i Budapeszcie. Bo trzeba pamiętać, że generalnie TSUE w orzeczeniach trzyma się rekomendacji rzeczników generalnych – takich jak ta dzisiejsza.

Jeżeli zaś chodzi o regułę „pieniądze za praworządność”, to czas ma znaczenie, bo Komisja Europejska wciąż dochowuje obietnicy danej przed rokiem premierom Mateuszowi Morawieckiemu i Viktorowi Orbánowi, że nie będzie wnioskować o zawieszenie funduszy aż do wyroku TSUE. To odwleka stosowanie tych przepisów, które tak naprawdę obowiązują od stycznia.

Skąd ta obietnica? Naciskał głównie Orbán, który ma wybory wiosną 2022 r. i nie chciał się tłumaczyć z ewentualnego zawieszenia wypłat z budżetu UE. Bardzo skutecznie wykorzystał w tym celu Morawieckiego.

Czytaj też: Trybunał Przyłębskiej, PiS i metoda na Łukaszenkę

TSUE. Argumenty Polski i Węgier obalone

Warszawa i Budapeszt argumentowały przed TSUE, że rozporządzenie „pieniądze za praworządność” bezprawnie dubluje sankcyjną procedurę z art. 7. Tego PiS i Fidesz się boją najbardziej, bo do nałożenia kar z art. 7 potrzebna jest jednomyślność, a do zastosowania rozporządzenia z zasadą „pieniądze za praworządność” już tylko 15 z 27 krajów obejmujących co najmniej 65 proc. ludności UE.

Rzecznik generalny Manuel Campos Sánchez-Bordona obalił argumentację Polski i Węgier. Dowodził, że w rozporządzeniu chodzi wyłącznie o takie naruszenia praworządności, które „wystarczająco bezpośrednio” zagrażają należytemu zarządzaniu funduszami Unii lub jej interesom finansowym. A zatem instytucje UE mają prawo podejmować działania w obronie budżetu poza art. 7.

Skarżący nowe przepisy przekonywali ponadto, że pojęcie państwa prawa jest szerokie i niedoprecyzowane, więc groźba zawieszenia czy redukcji funduszy za łamanie zasad praworządności rodzi tzw. niepewność prawną. Twierdzili, że nie wiadomo, gdzie dokładnie leżą czerwone linie w tej kwestii.

I tu natrafili na ripostę rzecznika TSUE, który podkreślił, że Unia ma prawo uściślać poszczególne pojęcia na użytek konkretnych przepisów. A w rozporządzeniu „pieniądze za praworządność” jasno wskazała na zasadę legalności, która oznacza przejrzysty, rozliczalny, demokratyczny i pluralistyczny proces stanowienia prawa, na zasadę pewności prawa, na zakaz arbitralności działań władz wykonawczych, zasadę skutecznej ochrony sądowej, w tym dostępu do wymiaru sprawiedliwości (zapewnianej przez niezawisłe i bezstronne sądy), a także podziału władz, niedyskryminacji i równości wobec prawa.

Czytaj też: Kaczyński o likwidacji Izby Dyscyplinarnej. To gra na czas?

Zastrzeżenia m.in. do prokuratury Ziobry

Co teraz zrobi Bruksela? Już 19 listopada KE wzięła Polskę i Węgry pod lupę w ramach reguły „pieniądze za praworządność”, wysyłając do nich pisma wskazujące na podejrzenia poważnych defektów praworządności, które mogą przeszkodzić w poprawnym zarządzaniu funduszami UE. I prosiła o wyjaśnienia w ciągu dwóch miesięcy. To opcjonalna część przewidzianej w rozporządzeniu procedury, która może poprzedzać „powiadomienie” (do ewentualnego zawieszenia wypłat musiałoby od niego minąć co najmniej pół roku).

W liście do władz Polski wymieniono cztery zbiory zastrzeżeń. Jeden dotyczy dwóch rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej (z lipca i października 2021) ograniczających nadrzędność prawa Unii – Komisja pyta, jak Polska zamierza teraz wykonywać szczegółowe przepisy o dyscyplinie w gospodarowaniu funduszami unijnymi. Drugi problem to podważanie niezależności wymiaru sprawiedliwości, a to właśnie niezawisłe sądy mają kluczową rolę w odstraszeniu i karaniu za przekręty w wydawaniu pieniędzy. Trzecia sprawa dotyczy wątpliwości co do „skuteczności i bezstronności prokuratury”, podlegającej prokuratorowi generalnemu i zarazem ministrowi sprawiedliwości. Taka rola Zbigniewa Ziobry rodzi obawy o rzetelność ścigania np. korupcji, w którą mogłyby być zaangażowane władze.

Czwarta grupa zastrzeżeń dotyczy nieskuteczności działań prokuratorskich. Komisja zażądała od Polski wykazu spraw od 2016 r., w których prokuratura umorzyła, nie podjęła lub wciąż prowadzi postępowania w sprawach wskazanych przez OLAF, czyli „unijny NIK”.

Czytaj też: Rząd odmawia Unii i stawia na konfrontację

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Testy antygenowe i omikron. Jak poprawnie zrobić wymaz?

Testy antygenowe na koronawirusa mają tę zaletę, że są szybkie i można je zrobić samodzielnie, ale wiele wskazuje, że w dobie omikronu będzie trzeba zmienić sposób ich wykonywania. Większa skuteczność wykrywania infekcji jest szczególnie istotna w kontekście ostatniego komunikatu WHO.

Piotr Rzymski
12.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną