Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

715. dzień wojny. Putin upomina się o Rosjan z krajów bałtyckich. Ta nowa narracja jest bardzo groźna

Groby poległych żołnierzy, Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, grudzień 2023 r. Groby poległych żołnierzy, Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, grudzień 2023 r. President Of Ukraine / Flickr CC by SA
Rosjanie rozpoczęli kampanię oszczerstw wymierzoną w państwa bałtyckie i oskarżają je o prześladowania mieszkającej tu rosyjskiej mniejszości. Za kilka lat będą mogli powiedzieć: ostrzegaliśmy, alarmowaliśmy, nikt nas nie słuchał. A teraz niech przemówią armaty.
Karolina Żelazińska/Polityka

Wiadomość dnia: prezydent Wołodymyr Zełenski jednak odwołał ze stanowiska głównodowodzącego sił zbrojnych gen. Walerija Załużnego i powołał na jego miejsce gen. płk. Ołeksandra Syrskiego, dotychczasowego dowódcę wojsk lądowych. Obaj są wybitnymi fachowcami, trudno im odmówić skuteczności. Choć mają inny styl. Załużny stara się działać po partnersku, posiłkując się autorytetem, perswazją. Oczywiście nie z każdym się tak da. Niektórzy rozumieją tylko twardą rękę i dowódcę nieznoszącego sprzeciwu. Taki jest Syrski, stanowczy, chwilami despotyczny, nie dopuszcza dyskusji, kompromisów. Podobno, bo przecież osobiście go nie znamy. Niesłuchanie podwładnych nie jest najlepszym pomysłem. I nie chodzi o to, żeby weszli dowódcy na łeb. Można wysłuchać, co mają do powiedzenia, zgodzić się z nimi lub nie, a potem i tak decydować samemu.

Co da Ukrainie zmiana dowódcy

Załużny nie jest winien, że letnia ofensywa się nie powiodła. Z próżnego i Salomon nie naleje. Ukraina musiała działać bez przewagi powietrznej, co przeczy zachodniej doktrynie prowadzenia wojny. Ciężki sprzęt dotarł za późno, a wojska nie miały czasu, by go odpowiednio opanować. A Rosjanie nauczyli się tego i owego, to już całkiem inny przeciwnik niż rok wcześniej. Nowy dowódca niczego nie zmieni.

Gen. Załużny opracował niedawno dość ciekawą koncepcję dalszego prowadzenia wojny, którą wyłożył w eseju. Naszym zdaniem ma głęboki sens, to chyba jedyna droga do zmiany układu sił w warunkach rosyjskiej przewagi.

Reklama