Bomby bez kontroli. Dziś wygasa New START: dlaczego to takie ważne? 12 pytań i odpowiedzi
1. Co się stało?
Po ponad sześciu dekadach kontroli zbrojeń nuklearnych na świecie wygasł ostatni traktat ograniczający liczbę bomb atomowych (i systemów ich przenoszenia) w arsenałach Rosji i Stanów Zjednoczonych. New START, układ wynegocjowany w 2010 r. przez prezydentów Dmitrija Miedwiediewa i Baracka Obamę, który wszedł w życie rok później na dziesięć lat, a potem został przedłużony na kolejne pięć, właśnie przestał obowiązywać. Ostatni raz świat był w takiej sytuacji podczas kryzysu kubańskiego w 1962 r.
2. Czym był New START?
Nie wchodząc zanadto w techniczne szczegóły, układ ten nakładał na Amerykanów i Rosjan limity liczby aktywnych głowic nuklearnych zainstalowanych w systemach przenoszenia (pociski balistyczne, okręty podwodne, bombowce) – mogło ich być maksymalnie 1550 po każdej ze stron w 800 systemach przenoszenia. Aby się kontrolować, obie strony miały umożliwić wzajemne inspekcje zgłaszane z niewielkim wyprzedzeniem.
3. Czy 1550 aktywnych głowic to dużo?
Gdyby je wszystkie odpalić, nadszedłby koniec ludzkości. Ale biorąc pod uwagę, że na początku procesu nuklearnego rozbrojenia, w latach 60. XX w., Amerykanie mieli aktywnych ponad 31 tys. głowic – to bardzo mało. Do tak ogromnej redukcji nie doszło jednak od razu. Zaczęli jeszcze Richard Nixon i Leonid Breżniew, którzy w 1972 r. podpisali układ SALT, potem na przełomie lat 70. i 80. był jeszcze SALT II, który wciąż pozwalał każdej stronie na 20 tys. aktywnych głowic.
Przełomem był dopiero koniec zimnej wojny i dwa układy wynegocjowane przez prezydenta George’a Busha seniora (START i START II), które zredukowały arsenały po obu stronach do 6 tys.