Jarosław Kaczyński „Człowiekiem Roku”. Wazeliniarstwo czy biznes czuje wiatr zmian?
Nie pamiętam, by taki poziom wazeliniarstwa istniał nawet w późnym komunizmie – mówił prof. Radosław Markowski, komentując przyznanie Jarosławowi Kaczyńskiemu tytuł „Człowieka Roku” w Krynicy-Zdroju.
Na kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego do tego wyróżnienia oddano 9 z 29 głosów (w sumie było 36 uprawnionych).
Twitter

Na kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego do tego wyróżnienia oddano 9 z 29 głosów (w sumie było 36 uprawnionych).

Janina Paradowska
Tadeusz Późniak/Polityka

Janina Paradowska

Goście Janiny Paradowskiej w Poranku Radia TOK FM dyskutowali m.in. o przyznaniu prezesowi PiS tytułu „Człowiek Roku” podczas dorocznego Ekonomicznego Forum w Krynicy-Zdroju. Na kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego do tego wyróżnienia oddano 9 z 29 głosów (w sumie było 36 uprawnionych). Początkowo w mediach krążyła informacja, że szefa PiS rada programowa wskazała jednogłośnie, ale dość szybko okazało się to nieprawdą. Media odnotowały, że żaden głos nie padł na prezydenta Andrzeja Dudę.

Nagrody Forum Ekonomicznego przyznaje Rada Programowa Forum, której przewodniczy twórca tej imprezy Zygmunt Berdychowski. W skład Rady wchodzą m.in. politycy różnych opcji, naukowcy, ludzie mediów i biznesu (m.in. Grzegorz Hajdarowicz, Piotr Gliński, Cezary Grabarczyk, Jerzy Koźmiński, Jacek Karnowski, Teresa Kamińska, Aleksander Kwaśniewski i Jacek Majchrowski).

Janina Paradowska przywołała czwartkowe publikacje o tym, jak „biznes składa hołd przyszłej władzy”, w tym stwierdzenie jednego z publicystów: „biznes czuje wiatr zmian”. – Nie pamiętam, by taki poziom wazeliniarstwa istniał nawet w późnym komunizmie. Ten tytuł powinien chyba brzmieć „Najbardziej Ukrywający się Człowiek Roku”, bo to jest to, co robił w tym roku – ironizował prof. Radosław Markowski, przypominając, że systematycznie od 10 lat Jarosław Kaczyński w rankingu zaufania do polityków osiąga ok. 50 proc. nieufności.

Pytanie zatem, o co tutaj chodzi? Rozumiem psychologicznie Jarosława Kaczyńskiego, który w stanie wojennym stracił możliwość ukrywania się, ale o co chodziło gronu Forum Ekonomicznego? W tej sprawie zachodzę w głowę. Może to też nagroda za kampanię prezydencką, w której poszerzono wiedzę ekonomiczną Polaków, że w gospodarce da się robić cuda. Trudno wyczuć, jaki jest motyw – dodał prof. Markowski. Jego zdaniem można by zrozumieć, gdyby tytułem uhonorowano prezydenta Dudę, a w tym przypadku nie znajduje żadnego powodu, poza wspomnianym wazeliniarstwem.

Agaton Koziński mówił, że sama nazwa nagrody jest dość niefortunna, bo zwykle honorowano ludzi za zasługi, a Jarosław Kaczyński, jeśli miałby ją dostać jako Człowiek Roku, to powinno stać się to w czasie, kiedy stał na czele rządu (w 2006 r. otrzymał ją Michaił Saakaszwili, a w 2007 r. Vaclav Havel). – Polityk roku, owszem – stwierdził Koziński, przypominając, że on jako jedyny przewidział to, co dzieje się teraz. – To on w 2011 r. mówił o Budapeszcie w Warszawie.

Adam Szostkiewicz zauważył, że jeśli spojrzeć na listę wyróżnionych z poprzednich lat (w tym wyróżnienie prezydentów Havla i Komorowskiego), to „w jakąś logikę to się układa”. – Może Andrzej Duda dostanie za rok – stwierdziła Janina Paradowska. – To bardziej lub nie przemyślana promocja krynickiego Forum Ekonomicznego. Myślę, że za chwilę już nikt o tym nie będzie pamiętał, bo będziemy mieli poważniejsze sprawy do komentowania – dodał Szostkiewicz. – A ja myślę, że to będzie się pamiętać – spuentowała Janina Paradowska.

Posłuchaj całej dyskusji w Poranku Radia TOK FM »

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj