Aborcja: między etyką a polityką
Prawo ludzkie i nieludzkie
Rozmowa z filozofem i bioetykiem prof. Janem Hartmanem.
Manifestacja w proteście przeciwko planowanej nowelizacji ustawy o aborcji i ochronie życia nienarodzonych, Sopot, 3 kwietnia 2016 r.
Łukasz Dejnarowicz/Forum

Manifestacja w proteście przeciwko planowanej nowelizacji ustawy o aborcji i ochronie życia nienarodzonych, Sopot, 3 kwietnia 2016 r.

Malwina Dziedzic: – Odżył aborcyjny konflikt, a istniejący kompromis, który dla wielu i tak był dużym ustępstwem wobec Kościoła katolickiego, wydaje się realnie zagrożony. Czy państwo powinno ingerować w takie kwestie, jak decyzja o przerwaniu ciąży?
Jan Hartman: – Tak, bo jest to kwestia wysoce drażliwa, w której ścierają się ze sobą najbardziej żywotne interesy i dochodzi do poważnych konfliktów. Każdy kraj jakoś to reguluje. Jeśli państwo ma choć częściowo kontrolować przerywanie ciąży, musi je prawnie uregulować, a więc nakładać pewne warunki jego dopuszczalności. Zupełny zakaz nie jest regulacją, tak jak nie jest nią brak wszelkich ram prawnych. Na szczęście w Polsce są niezłe warunki dla kompromisu. Bardzo rzadko spotykamy się u nas z radykalną postacią stanowiska zwanego pro-choice, mówiącego, że co do zasady aborcja na wczesnym etapie ciąży nie jest złem, czymś, czego za wszelką cenę powinniśmy unikać, a jednocześnie jest wyłącznym i niezbywalnym prawem kobiety.

Generalnie panuje u nas zgoda: aborcja jest zła, więc powinniśmy dążyć do tego, żeby jej było jak najmniej. Podzielam ten pogląd. Nikt nie chce mieć aborcji – to oczywiste. Uczciwe postawienie kwestii aborcji i jej prawnej regulacji wymaga, aby podporządkować całą debatę pytaniu: co zrobić, żeby efektywnie zmniejszyć liczbę zabiegów aborcji? Natomiast jeśli ktoś domaga się zakazu – nie stawiając pytania o to, co naprawdę należy zrobić, aby ją ograniczyć, oraz jakie są konsekwencje całkowitego zakazu – ten dowodzi, że wcale nie interesuje go los zarodków, lecz wyłącznie to, żeby prawo państwowe odzwierciedlało stanowisko Kościoła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną