Czego się spodziewać po 5. sezonie „Gry o tron”
Twórcy serialu wystartują mocno – nowy odcinek kolejnej serii obejrzą widzowie w 170 krajach świata.

Na miesiąc przed premierą piątej serii „Gry o tron” autorzy serwisu Entertainment Weekly przepytali odtwórców głównych ról o serie poprzednie. Czy uda się streścić tę zawiłą fabułę w 30-sekundowej opowieści? Próbę podjęli Maisie Williams (serialowa Arya Stark), Emilia Clarke (Daenerys Targaryen), Kit Harrington (Joe Snow) oraz Peter Dinklage (Tyrion Lannister). 

„Śmierć, śmierć, śmierć, zemsta, śmierć, zemsta, śmierć, zemsta...” – podsumowuje Williams. Clarke dodaje do tej układanki inne elementy. Streszczenie czterech sezonów serialu wydaje się jednak przekraczać ich możliwości:

Premiera piątego sezonu „Gry o tron” już 12 kwietnia. Twórcy pokazali niedawno nowy zwiastun (niże) – zrobili to zresztą podczas ostatniej konferencji Apple. Marketingowo opłaciło się to zapewne i HBO, i amerykańskiej korporacji.

Publicyści komentują, że nowej serii po prostu nie da się nie obejrzeć – będzie promowana w 170 krajach świata. Trzeba by mieszkać na północ od Muru, żeby to wydarzenie przeoczyć – śmieje się Erin Whitney z „Washington Post”.

W dniu premiery serialu HBO uruchomi własny kanał strumieniowy – HBO Now. Po pierwsze – żeby stanąć do rywalizacji z platformą Netflix. Po drugie – żeby położyć kres piractwu. „Gra o tron” jest dziś najczęściej ściąganym serialem w sieci. Finałowy odcinek 4. sezonu w ciągu pierwszych 12 godzin po zakończeniu emisji został pobrany 1,5 mln razy (dane TorrentFreak).

Do niedawna wydawało się, że HBO niespecjalnie się tym martwi. „Piractwo spowodowało, że liczba abonamentów HBO wzrosła” – komentował Jeff Bewkes, prezes Time Warner ze spółki partnerskiej HBO.

Zobacz: pierwsze zdjęcia z planu

Twórcy „Gry o tron” – poza tym, że opublikowali już dwa zwiastuny nowej serii – ujawnili tytuły i krótkie streszczenia trzech pierwszych odcinków. Fabuła opiera się na częściach „Uczta dla wron” oraz „Taniec ze smokami” sagi „Pieśń Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina.

Autor sagi zastrzegł jednak, że twórcy serialu nie przełożyli jego książek nazbyt wiernie. „Życie stracą ci, którzy w książce zdołali jednak przetrwać. Część czytelników może nie być zadowolona” – mówił w rozmowie z „The Independent”.

To będzie sezon metamorfoz – zapowiadają twórcy i sami aktorzy. Tyrion (Peter Dinklage) wystąpi w brodzie, Arya (Maisie Williams) otrzyma nową zbroję. Relacje Jaimego (Nikolaj Coster-Waldau) i Cersei (Lena Headey) mają się ochłodzić. W przeciwieństwie do Littlefingera (Aiden Gillen) and Sansy (Sophie Turner), którzy nieco się do siebie zbliżą. Margaery, wdowa po Joeffrey’u, ponownie weźmie ślub (czy obejdzie się bez kryminalnych okoliczności?). 

David Benioff i D.B. Weiss, współtwórcy serialu, zapowiadają, że emisję całości kończą po 7., a być może nawet 8. sezonie. Przed nami zatem jeszcze więcej śmierci i zemsty.

.
mat. pr.

.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj