Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Film

Zejście

Napięcie rośnie od pierwszej do ostatniej sekundy, a obowiązkowe sekwencje z obleśnymi, krwiożerczymi istotami przypominającymi zombie dawkowane są w należytych proporcjach i nie przytłaczają nadmiernie wątłego psychologicznie tła filmu. Koneserzy mocnych wrażeń mogą wprawdzie narzekać, że ujęcia ilustrujące rozszarpywanie gardeł przez ociekające śliną ożywione trupy oraz sceny miażdżenia i rozłupywania głów, a także nurkowania w wypełnionych krwią kadziach rozgrywają się w dantejskich ciemnościach i nie wydobywają w pełni wszystkich godnych uwagi szczegółów.

Niemniej są też w „Zejściu” inne godne zapamiętania ciekawostki, ot choćby obrazy sześciu dorodnych dziewcząt, które przeklinają, piją piwo z puszki i w opiętych kostiumach grotołazów ochoczo przytulają się do ostrych krawędzi podziemnych jaskiń. Jest więc w czym wybierać. Prosta i gładka jak deska do prasowania fabuła filmu o nielojalnych przyjaciółkach szukających w speleologii antidotum na nudę dnia codziennego, nie zachęca oczywiście do zadawania niemądrych pytań w stylu, o co w tym wszystkim właściwie chodzi. Ma być strasznie i jest. Ważne, by akcja posuwała się dynamicznie naprzód, a żądne przygód bohaterki (mężczyźni pojawią się zapewne w sequelu) mają przeżywać masę niesamowitych, barwnych historii zakończonych stosem martwych ciał i bólem głowy widzów.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama