Odgrobadogroba
Gorzka komedia ze Słowenii. I straszno, i śmieszno.

Gorzka komedia ze Słowenii „Odgrobadogroba” to pięknie sfotografowany szalony portret mieszkańców niewielkiego miasteczka z regionu Kast, spędzających czas na przesiadywaniu w knajpie, piciu piwa, reperowaniu samochodów, wyglądaniu przez okno, wspominaniu, słowem – na czekaniu na wielką zmianę, czyli prawdziwą, wymarzoną miłość.

Jeden z mieszkańców owej niczym się specjalnie nie wyróżniającej miejscowości zarabia na życie wygłaszając okolicznościowe przemówienia na pogrzebach swoich sąsiadów. Robi to bardzo zręcznie, wkładając całą swoją wrażliwość i wiedzę o zaświatach, wyręczając w tym trudnym obowiązku wiejskiego proboszcza. Jego inteligencji nie docenia jedynie lokalna piękność, której zaborczy ojciec niechętnym okiem przygląda się opornie rozwijającemu się romansowi. Mamy więc klimaty z typowego czeskiego filmu, co nie znaczy, że reżyser Jan Cvitkovic podąża nie swoim torem, wręcz przeciwnie.

Ciepły, nostalgiczno-ironiczny humor, z jakim zostają ukazani cierpiący na melancholię bohaterowie, notorycznie jest łamany brutalnymi, a chwilami nawet okrutnymi scenami śmierci, gwałtów, zabijania, co należycie oddaje skomplikowany charakter tej części Bałkanów. Mimo nielicznych fabularnych dłużyzn film Cvitkovicia zachwyca poetyckim nastrojem i smutną refleksją o nieszczęśliwym, kruchym losie człowieka. Potwierdza to zresztą wiele nagród przyznanych filmowi, m.in. w San Sebastian, Cottbus i Lublanie.

   

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj