"Infiltracja" w sosie
Informacje, które będą sporym zaskoczeniem.

Na dodatkowej płytce z bonusami do wydanej właśnie „Infiltracji” Martina Scorsese (tegoroczny Oscar za najlepszy film) znajdują się trzy 20-minutowe filmy.

Najciekawszy z nich przedstawia autentyczną historię niejakiego Whiteya Bulgera, gangstera z południowego Bostonu – numeru 2 na liście najbardziej poszukiwanych bandytów w USA (groźniejszy jest tylko Osama ibn Laden). Przez długie lata Bulger był szefem irlandzkiej mafii i informatorem FBI, co gwarantowało mu bezkarność. Handlował głównie narkotykami, uchodząc jednocześnie za wzór cnotliwego obywatela brzydzącego się najdrobniejszymi przestępstwami. Bez skrupułów mordował nie tylko swoje kochanki, ale i szkodzących mu biznesmenów oraz kumpli z mafii.

Dla widzów, którzy widzieli w „Infiltracji” mechaniczną przeróbkę hongkońskiego thrillera „Infernal Affairs”, te informacje będą sporym zaskoczeniem. Okazuje się bowiem, że większość faktów ukazanych w filmie została zaczerpnięta z rzeczywistości, a postaci – tak jak mafioso grany przez Jacka Nicholsona – mają swoje pierwowzory w realnym życiu.   
 

    
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj