"Kochałem ją", czyli "Między słowami" w negatywie

Strzępy miłości, miłość w strzępach
Czy są sobie Państwo w stanie wyobrazić odwrotność filmu Sofii Coppoli „Między słowami”? Jego – powiedzmy - negatyw? Jeśli nie, zachęcamy do wizyty w kinie i obejrzenia „Kochałem ją” Zabou Breitman.
Mathilde (Marie-Josee Croze), czyli Miłość
materiały prasowe

Mathilde (Marie-Josee Croze), czyli Miłość

Wchodzący właśnie na ekrany polskich kin obraz „Kochałem ją” mało u nas znanej francuskiej reżyserki Zabou Breitman to jedna z tych historii, których początek w żaden sposób nie zapowiada końca (spokojnie, będzie bez spoilerów!). Czy to możliwe, że Chloe, jak jej się wydawało - szczęśliwa żona, matka dwóch rezolutnych córeczek, została ot tak, z dnia na dzień, porzucona przez męża? Jak to się stało? Czy można bardziej cierpieć? (Można!)

Początkowo, odrętwiała z bólu, nawet nie próbowała szukać na te pytania odpowiedzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną