Konopnicka Maria
Kochliwa niewiasta
Maria Konopnicka – patronka szkół i ulic, kreowana na wieszcza – miała naprawdę barwne życie skandalistki. Pisarką zaś była wielką, choć nierówną.
reprodukcja/Forum

Nie jestem pewien, co dziś czyta się dzieciom, jednak moje pokolenie wciąż dźwiga garb o nazwie „Maria Konopnicka”. Wszak wiersze zmarłej sto lat temu poetki, takie jak „Pucu pucu, chlastu chlastu” czy „A widzicie wy zmarźlaka”, były dla nas w dzieciństwie chlebem powszednim. Potem, w szkole, zaprzęgnięto autorkę „W piwnicznej izbie” do służby Polsce Ludowej, więc w naszym życiu była ona jeszcze bardziej obecna. Z kolei w III RP rozmaici radykałowie demonstrowali swój gniew akurat z „Rotą” na ustach.

Czy jednak Konopnicka pisała jedynie dla dzieci? Czy była tylko autorką nudnych lektur i pieśni o randze hymnu narodowego? Czy zasłużyła na instrumentalizacje, które tak licznie stały się jej udziałem? „Konopnicka, jakiej nie znamy” – głosił niegdyś tytuł wydawanej wielokrotnie książki Marii Szypowskiej. Tymczasem książka ta, choć rzeczywiście ukazywała pisarkę w sposób odbiegający od sztampy, nie poruszała przecież problemów naprawdę kontrowersyjnych (to zrobił ostatnio Krzysztof Tomasik w „Homobiografiach).

Uskrzydlona przez miłość

Urodzona 23 maja 1842 r. w Suwałkach jako Maria Wasiłowska, spędziła dzieciństwo i młodość na przeciwległym krańcu Królestwa Polskiego: w Kaliszu (parę ulic dalej mieszkał Adam Asnyk – z czasem najwybitniejszy obok niej poeta epoki).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną