Recenzja książki: Georges Vigarello, "Historia zdrowia i choroby. Praktyki sanitarne od średniowiecza do współczesności"

Od eliksirów do ubezpieczeń zdrowotnych
Książka pokazuje przejście od izolacji chorego do czasów, gdy higiena staje się dobrem publicznym.
materiały prasowe

W XIV wieku funt gałki muszkatołowej był droższy od krowy, a za funt pieprzu można było nabyć „tłustego barana”. Przyprawy – dostępne wówczas jedynie dla elit – wyróżniały się nie tylko ceną, ale też właściwościami leczniczymi. W średniowieczu bowiem czystość (także ta metafizyczna) i miły zapach zdominowały wyobraźnię na temat tego, co zdrowe i korzystne dla organizmu. Okazała tusza była wówczas synonimem znakomitej kondycji, narzekano zaś na „zgniłe humory” i „złośliwe wyziewy”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną