Fragment książki "Plac zabaw"

Niedługo potem Kociak dostaje propozycję zostania twarzą, a właściwie pachą, linii dezodorantów Lawenda. Nasz klient chciałby zdobyć siedemdziesiąt procent rynku, chodzi o produkty dla mężczyzn, to jest rynek trudny, musimy więc uderzyć mocno, tłumaczy im kreatywny Jarek, wygolony na łyso, z kozią bródką i kolczykiem w lewym nozdrzu, w szeleszczących spodniach z czarnej skóry. Nasz koncept opiera się na slogo „Dezodorant dla prawdziwych mężczyzn", które musimy nasączyć treścią, dlatego zwróciliśmy się do pana, przepraszam, czy mógłby się pan rozebrać, chciałbym pana zobaczyć w toplesie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną