Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Jamajski Sztokholm

Potężne dęciaki, przeszkadzajki, chórki, bogate aranże i pogoda ducha – wszystko, co najlepsze w marleyowej tradycji (coraz rzadsza to stylistyka, skoro w świecie reggae zaczynają dominować bardziej surowe i nowoczesne odmiany, ragga i dancehall). „Two Nights With...” to zapis dwóch koncertów tego uśmiechniętego kolektywu. Wypełniają go przede wszystkim bardzo udane reggae’owe wariacje na temat jazzowych czy rockowych klasyków.

Możemy więc usłyszeć popularny „Take Five” z repertuaru Dave’a Brubecka, przerobiony „Cantaloupe Island” Herbiego Hancocka czy nawet „Sing Your Life” alternatywnego Morrisseya. Coverowanie jest trudne, jeśli chce się uniknąć zgrzytów i wysilania się. Każdy adept tej sztuki powinien na dzień dobry zapoznać się z albumem „Club Killers”, bo to wzorowy model.

To muzyczni zawodowcy, świetni instrumentaliści, każdy utwór dopracowany jest w szczegółach i porywa do tańca. Cała płyta płynie na dużym luzie, głowa sama buja się do rytmu, a uśmiech nie schodzi z twarzy. I o to chyba w reggae chodzi.

Club Killers, Two Nights With..., Burning Heart, 2005

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama