Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Stare przyjemniaczki

Przyznaję, na płycie mielizny.

Bardzo się zdziwiłem, widząc zapowiedź nowej płyty „Przyjemniaczków”, czyli brytyjskiej grupy The Pretty Things. Początkowo myślałem, że chodzi o jakąś kolejną kompilację raz jeszcze oferującą ich stare nagrania w nowym opakowaniu. Ale nie! „Balboa Island” to zupełnie nowa studyjna płyta weteranów angielskiego rytm and bluesa sprzed czterdziestu lat. Pomyślałem więc, że dziadki spróbowały rozpaczliwego skoku na kasę swych równie sędziwych fanów. I znowu się pomyliłem.

Spośród trzynastu kawałków podoba mi się co najmniej połowa. Nie ma tu wstrząsających rewelacji, ale jest bardzo kompetentne granie, może trochę już utemperowane wiekiem, ale przypominające o złotych latach bluesa i rytm and bluesa na Wyspach. Trudno mi zachęcać do bezkrytycznego akceptowania „Balboa Island”, bo starzy fani pewnie i tak się nią zainteresują, a ci, którzy zespołu nie znają, pewnie wybraliby trzy, cztery tytuły. A jeżeli się mylę, to zawsze można mnie zabić.

Po kumotersku dałbym bez wahania „4”, ale przyznaję, że są na płycie mielizny.
 

The Pretty Things, Balboa Island, Zoho 2007 

  
 

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?

Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?

Katarzyna Kaczorowska
10.02.2026
Reklama