Recenzja wystawy: Christian Boltanski, "Archiwum Serc"

Archiwum bijących serc
Intensywnością emocji na pewno nie ustępuje wcześniejszej retrospektywie Boltanskiego w CSW.
Christian Boltanski i jego Wyspa Ejima
Christian Boltanski/materiały prasowe

Christian Boltanski i jego Wyspa Ejima

Mamy niepowtarzalne linie papilarne i tęczówkę oka. Świadectwem naszej indywidualności może być fotografia, ale też zdjęcie rentgenowskie, zapis głosu lub USG. Dlaczego nie miałoby nim być także bicie serca? Boltanski, artysta, który światową sławę zdobył dzięki silnie działającym na emocje widza instalacjom oscylującym wokół problematyki pamięci i przemijania, pokazuje w stolicy swój nowy projekt.

Przed kilku laty twórca nagrał bicie własnego serca i wykorzystał je w jednej z prac.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną