Łacina zniknie z polskich szkół
Ciszej z tą łaciną!
Łacina przetrwała upadek Cesarstwa Rzymskiego, uchowała się w Kościele, tradycji, kulturze. Teraz, usunięta z polskich szkół, może autentycznie umrzeć. Nie wiadomo, czy wzdychać: quo vadis, patria, czy przekonywać, że i tak non omne morietur.
Gramatyka ważniejsza niż polityka? Gdy główny bohater „Żywotu Briana” Monty Pythona pisze nocą na murze świątyni w Jerozolimie „Romanes eunt domus”, chwyta go rzymski centurion i przepytuje, jak poprawnie brzmi hasło „Rzymianie idźcie do domu”, po czym, jak na belfra przystało, każe mu napisać „Romani ite domum” sto razy.
repr. Leszek Zych/Polityka

Gramatyka ważniejsza niż polityka? Gdy główny bohater „Żywotu Briana” Monty Pythona pisze nocą na murze świątyni w Jerozolimie „Romanes eunt domus”, chwyta go rzymski centurion i przepytuje, jak poprawnie brzmi hasło „Rzymianie idźcie do domu”, po czym, jak na belfra przystało, każe mu napisać „Romani ite domum” sto razy.

Nowa reforma sprawi, że łacina zniknie ze szkół. Łacinnicy biją na alarm, że to odwrócenie się od Europy i barbaryzacja. – Albo polska młodzież nadal będzie się uczyć łaciny, by zachować kontakt z elitami wykształconej starej Europy, albo zostaniemy zredukowani do bycia zasobnikiem siły roboczej – grzmi prof. Gościwit Malinowski, szef Polskiego Towarzystwa Filologicznego, które walczy o zachowanie łaciny obecnej w europejskim szkolnictwie od czasów rzymskich.

W Europie do XVIII w. nauka, filozofia, Kościół i dyplomacja opierały się na łacinie. Jej znajomość była wyznacznikiem przynależności do elit, to w niej powstawały najważniejsze dzieła i dokumenty, bez niej nie dało się uczestniczyć w życiu intelektualnym, nie było szans na społeczny awans. Francuski, a potem angielski stopniowo wyparły łacinę, ale w XIX w. nadal jej uczono, wychodząc z założenia, że światły człowiek musi mieć opanowany łaciński kod kulturowy. Jeszcze w międzywojniu było oczywiste, że humanista czyta po łacinie i w grece, dopiero gdy okazało się, że znajomość Homera i Cycerona w oryginale nie powstrzymała Europy przed Holocaustem, zaczęto kojarzyć ją ze wstecznictwem i konserwą. Ostoją był Kościół, ale gdy II Sobór Watykański uchylił furtkę językom narodowym, została już tylko szkoła. W PRL, mimo niechęci władz, uczono łaciny w klasach humanistycznych i biologiczno-chemicznych, wyraźny proces delatynizacji szkolnictwa zaczął się dopiero po 1989 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną